Napadał na apteki i kradł leki. Został skazany

Michał W. wielokrotnie napadał na poznańskie apteki i kradł leki na katar, z których później wytwarzał środki odurzające. Sąd Apelacyjny w Poznaniu skazał go w środę na sześć lat więzienia.

pixabay

Do zdarzeń objętych aktem oskarżenia doszło jesienią 2020 roku. Michał W. wielokrotnie napadał na apteki na terenie Poznania; niszcząc mienie, kradnąc leki i grożąc niebezpiecznymi przedmiotami pracownikom. Napadów było kilkanaście. Ze skradzionych leków na katar, oskarżony wytwarzał środki odurzające.

W styczniu tego roku Sąd Okręgowy w Poznaniu skazał mężczyznę na karę łączną czterech lat i sześciu miesięcy pozbawienia wolności. Apelację od tego orzeczenia złożył prokurator – domagając się zwiększenia wymiaru kary oraz obrońca oskarżonego – wnosząc o uchylenie wyroku i umorzenie postępowania ze względu na niepoczytalność oskarżonego w chwili popełniania zarzucanych mu czynów, ewentualnie o uchylenie wyroku i skierowanie sprawy do ponownego rozpoznania.

W środę Sąd Apelacyjny w Poznaniu wydał prawomocny wyrok w tej sprawie i skazał Michała W. na karę łączną sześciu lat pozbawienia wolności.

Sędzia Marek Kordowiecki podkreślił w uzasadnieniu, że sąd pierwszej instancji dysponował obszernym i wystarczającym materiałem dowodowym, by oskarżonemu przypisać wszystkie przestępstwa, o które został oskarżony, w tym tzw. kradzieże szczególnie zuchwałe, kradzieże z włamaniami, jak i trzy rozboje oraz groźbę karalną. Michał W. został także skazany za czyn z ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii.

- „Oskarżony do wszystkich tych czynów przyznał się w całości (…) więc w tej sprawie stan faktyczny nie budzi żadnych wątpliwości”

- podkreślił sędzia.

Dodał, że apelujący obrońca kwestionował tylko i wyłącznie wnioski opinii biegłego wskazując, że w ocenie obrony opinia jest błędna i w tym przypadku oskarżony nie mógł pokierować swoim postępowaniem z uwagi na głód narkotykowy, jaki nim kierował.- „Jednak w ocenie sądu apelacyjnego, sąd pierwszej instancji prawidłowo uznał, że właśnie ta opinia stanowi w pełni wartościowy materiał dowodowy dotyczący samej poczytalności oskarżonego w chwili wszystkich tych czynów” - powiedział.

Wskazał, że „biegli doskonale znali to uzależnienie oskarżonego od środków psychoaktywnych i od alkoholu. Wiedzieli, że oskarżony był na głodzie narkotykowym i to był motyw praktycznie jego działań w niniejszej sprawie, za wyjątkiem użytej groźby wobec pokrzywdzonego. I biegli w sposób wyczerpujący wyjaśniali, iż nie dostrzegają w zachowaniu oskarżonego, mając na uwadze wyniki przeprowadzonych przez nich badań, aby oskarżony w jakikolwiek sposób był niepoczytalny, czy też aby jego niepoczytalność była w jakimkolwiek stopniu ograniczona w rozumieniu art. 31 kk. A skoro ta opinia w słusznej ocenie sądu pierwszej instancji jest jasna, pełna i nie budzi żadnych wątpliwości, to brak było podstaw do jej kwestionowania” – mówił sędzia.

W odniesieniu do kary łącznej sędzia zaznaczył, że „słuszność ma prokurator, że kara łączna razi tą swoją łagodnością, właśnie z uwagi na liczbę tych przestępstw i ich dużą różnorodność”.

-„Wprawdzie w każdym przypadku, za wyjątkiem groźby spowodowania obrażeń ciała, oskarżony kierował się głodem narkotykowym, jednak należy zauważyć, że początkowo były to tylko kradzieże, oczywiście w cudzysłowie "tylko kradzieże", bo były to kradzieże szczególnie zuchwałe, natomiast w sytuacji, gdy oskarżony zorientował się, że już aptekarze go w okolicy znają i w ten sposób nie może dalej uzyskać tych leków, które później przetwarzał tworząc sobie substancję psychoaktywną, to jego działania przybrały bardziej drastyczny obrót, bowiem albo były związane z włamaniami do aptek, a w najdrastyczniejszych przypadkach, związane były z użyciem niebezpiecznych przedmiotów w postaci czy to rozbitej butelki, czy noży”

- powiedział.

Dodał, że wymierzenie kary o jaką wnosił prokurator, czyli ponad dziewięciu lat więzienia, „byłoby w tych okolicznościach sprawy przesadzone, mając na uwadze też to, że oskarżony aktualnie podjął terapię już w warunkach zakładu karnego, a więc oskarżony stara się jednak zmienić swoje życie tym bardziej, że również sąd pierwszej instancji orzekł tutaj środek zabezpieczający w postaci terapii uzależnień od substancji psychoaktywnych i alkoholu. W ocenie sądu apelacyjnego, mając na uwadze to nadużywanie narkotyków, alkoholu, a więc to uzależnienie oskarżonego – to w tym należy upatrywać tych nieszczęść i na tym przede wszystkim należy się skupić w czasie odbywania kary, jak również po odbyciu kary pozbawienia wolności” – zaznaczył sędzia.

Wyrok wydany w środę przez Sąd Apelacyjny w Poznaniu jest prawomocny. 

 



Źródło: Pap, Niezalezna.pl

 

as
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...
Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo