Czy Chiny przygotowują się do wojny?

Zdaniem zachodnich ekspertów obecne działania chińskich władz mogą świadczyć o tym, że kraj ten przygotowuje się do poważnego konfliktu. Wskazują na to nie tylko agresywna retoryka ws. Tajwanu i intensyfikowanie manewrów w Cieśninie Tajwańskiej, lecz także decyzje personalne dotyczące chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej (PLA).

Pierwszym wiceprzewodniczącym Centralnej Komisji Wojskowej (CMC) – organu państwa sprawującego nadzór nad siłami zbrojnymi ChRL – pozostał blisko związany z Xi Jinpingiem generał Zhang Youxia. W tej nominacji nie było żadnego przypadku. Generał Zhang Youxia, który skończył w lipcu 72 lata, jest jednym z niewielu członków chińskiego dowództwa, którzy mają doświadczenie bojowe. Nie jest to jednak sytuacja zwyczajna, gdyż nieoficjalna linia partii nakazuje, że osoby w wieku powyżej 68 lat nie mogą pozostać w Centralnej Komisji Wojskowej ani awansować do niej w nowej kadencji. Zdaniem zachodnich ekspertów nominacja ta jednoznacznie pokazuje, że Pekin nie zrezygnował z twardej linii wobec Tajwanu.

Zaufany Xi Jinpinga

By pełniej zrozumieć to posunięcie Pekinu oraz uzyskać lepszy obraz obecnej polityki chińskich władz, trzeba uważniej przyjrzeć się wojskowym nominacjom, które nastąpiły na XX Zjeździe KPCh. Kim jest Zhang Youxia? Urodził się i wychował w Pekinie, ale jego rodzina pochodzi z wioski Yantou w prowincji Shaanxi. Jest synem Zhanga Zongxuna, komunistycznego generała z czasów chińskiej wojny domowej (ojciec Zhanga Youxii i ojciec Xi Jinpinga Xi Zhongxun pochodzą z tego samego regionu). W 1968 r. w wieku 18 lat wstąpił do wojska. Osiem lat później służył już w 14 Grupie Armii, stacjonującej w prowincji Junnan. Szybko awansował. Gdy w 1979 r. wybuchła wojna chińsko-wietnamska, Zhang Youxia brał w niej udział jako oficer.

Wnioski z wojny z Wietnamem

Warto w tym miejscu szerzej zarysować tło konfliktu, gdyż daje ono pełniejszy obraz skomplikowanych stosunków pomiędzy Chinami, ZSRS i Wietnamem. Relacje pomiędzy Pekinem a Hanoi zawsze były napięte. Wpływała na to głównie rywalizacja o prymat w regionie. Chiński atak na Wietnam był odpowiedzią na inwazję i okupację Kambodży przez wojska wietnamskie, które zakończyły dyktaturę Czerwonych Khmerów (popieraną przez Chińczyków). Aktorem tych działań był również ZSRS, który chciał włączyć się do walki o wpływy w tym regionie.

W listopadzie 1978 r. Wietnam podpisał traktat obronny ze Związkiem Sowieckim, poprzedzający uderzenie (w styczniu 1979 r.) na sprzymierzoną z Chinami Kambodżę. W odpowiedzi 17 lutego 1979 r. około 200 tys. żołnierzy Chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej przy wsparciu 200 czołgów i artylerii frontalnie uderzyło na teren południowego sąsiada. Sytuację sił wietnamskich komplikował fakt, że znaczna część wojsk zaangażowana była w Kambodży. Wojska chińskie, które początkowo wdarły się na około 30–40 km w głąb terytorium przeciwnika, posuwały się jednak wolno ze względu na silny opór, trudno dostępny, górzysty i gęsto zalesiony teren oraz problemy z zaopatrzeniem.

W marcu Chińczycy ogłosili osiągnięcie zakładanych celów i rozpoczęli wycofywanie sił. Również Wietnamczycy ogłosili swój triumf w tej wojnie. Warto zwrócić uwagę, że armia chińska poniosła stosunkowo duże straty, ponieważ była słabo wyszkolona, niewystarczająco zaopatrzona i źle dowodzona. Chińczycy przekonali się o konieczności modernizacji armii. Zdaniem Henry’ego Kissingera, byłego sekretarza stanu USA, Chiny, inicjując i prowadząc tę wojnę, osiągnęły swoje strategiczne cele, czyli ograniczenie ekspansji sowieckiej oraz wpływów wietnamskich w Azji Południowo-Wschodniej. Moskwa nie zdecydowała się na podjęcie działań wojskowych przeciwko Chinom i obronę Wietnamu, swojego sojusznika.

Wojna czterotygodniowa nie była jedynym konfliktem, w którym brał udział generał Zhang. Pięć lat później (w kwietniu 1984 r.) uczestniczył jako oficer w nowej odsłonie chińsko-wietnamskiego konfliktu, bitwie o Laoshan, która przeszła do historii jako najbardziej krwawy epizod w dziejach zmagań pomiędzy obydwoma azjatyckimi sąsiadami od wojny z 1979 r. Konflikty graniczne nie ustawały aż do 1991 r. Kwestie sporne istnieją do dziś.

Cel strategiczny: Tajwan

Generał Zhang Youxia po wojnie awansował i pełnił m.in. funkcję szefa Departamentu Rozwoju Sprzętu Centralnej Komisji Wojskowej. W październiku 2017 r. został wiceprzewodniczącym Centralnej Komisji Wojskowej.

Jak twierdzi indyjska gazeta „The Statesman”, nowe nominacje chińskich przywódców wojskowych pokazują, że kraj ten przygotowuje się do konfliktu. Nowym wiceprzewodniczącym Centralnej Komisji Wojskowej został 65-letni generał He Weidong, który został również wybrany do Biura Politycznego. Od 2019 r. do stycznia 2022 r. pełnił funkcję szefa Dowództwa Wschodniego Teatru Działań (ETC), nadzorując siły różnych oddziałów chińskiej armii odpowiedzialnych za 180-km Cieśninę Tajwańską. Indyjska gazeta powołuje się na Jamesa Chara, pracownika naukowego na Wydziale Chińskim w Szkole Studiów Międzynarodowych im. S. Rajaratnama, który stwierdził, że awans generała He zwiększy „gotowość operacyjną PLA na wypadek ewentualnych działań w Cieśninie Tajwańskiej”. Zwrócił on także uwagę, że kluczowym celem strategicznym chińskiej armii jest Tajwan, za który w dużej mierze odpowiada ETC.

Specjalista od „inteligentnej wojny”

Innym godnym uwagi wyborem do Centralnej Komisji Wojskowej jest 58-letni generał Liu Zhenli, który też ma doświadczenie bojowe. Podobnie jak Zhang Youxia wyróżnia się doświadczeniem operacyjnym w konflikcie chińsko-wietnamskim. Ma także doświadczenie jako dowódca PLA, a także szef sztabu Ludowej Policji Zbrojnej.

Ostatnim wpływowym członkiem Centralnej Komisji Wojskowej jest 64-letni generał Li Shangfu, który służył pod Zhangiem podczas pełnienia przez niego poprzedniej funkcji i prawdopodobnie został wybrany przez wiceprzewodniczącego CMC. „Jego awans, jako weterana w prowadzeniu zaawansowanych technologicznie operacji wojskowych i zastępcy dowódcy Sił Wsparcia Strategicznego PLA, jest zgodny z deklarowanym celem PLA, jakim jest zwiększenie zdolności chińskiej armii do prowadzenia działań wojennych oraz przejścia do inteligentnej wojny” – twierdzi Char.

Analitycy nie mają wątpliwości, że kontynuowanie przez Pekin polityki zaostrzenia kontroli społeczeństwa oraz stałe wysiłki na rzecz zmiany porządku międzynarodowego świadczą o tym, że Chiny mają zamiar wysunąć się na pierwsze miejsce na arenie międzynarodowej, detronizując Stany Zjednoczone. Z drugiej jednak strony można wyczuć także atmosferę wyczekiwania na to, jak zareaguje Zachód. Nie sposób więc nie postawić pytania, czy Pekin robiąc obecnie uprzejme gesty w stosunku do USA i Rosji, nie gra przypadkiem na czas.

 



Źródło: Gazeta Polska Codziennie

 

Jacek Szpakowski
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...
Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo