Skrzypczyński zrezygnował z funkcji prezesa PZT

Mirosław Skrzypczyński zrezygnował z pełnienia funkcji członka zarządu Polskiego Związku Tenisowego (PZT). O jego oświadczeniu poinformowano w komunikacie PZT. Skutek decyzji jest natychmiastowy.

pixabay.com

Według opublikowanego pod koniec października artykułu w Onecie Skrzypczyński miał stosować przemoc fizyczną i psychiczną wobec członków swojej rodziny oraz zawodniczek, które w przeszłości trenował.

Kolejne oskarżenia wobec Skrzypczyńskiego pojawiły się w ostatnich dniach. Katarzyna Kotula, była zawodniczka klubu Energetyk Gryfino, a obecnie posłanka Lewicy, powiedziała, że jako 14-latka była napastowana seksualnie przez Skrzypczyńskiego co najmniej kilkanaście razy. Jej zdaniem ofiar było więcej.

W czwartek 24 listopada Skrzypczyński zrezygnował z funkcji prezesa PZT, jednak pozostał w zarządzie związku. Z członkostwa zrezygnował dopiero we wtorek po apelu ministra sportu i turystyki Kamila Bortniczuka.

"Pan Mirosław Skrzypczyński nie pełni obecnie jakichkolwiek funkcji w Polskim Związku Tenisowym. W celu rozwiania wszelkich wątpliwości oświadczamy, że pan Mirosław Skrzypczyński nie pełni jakichkolwiek funkcji także w innych organach związku (np. Komisja Rewizyjna, inne komisje, kolegia czy grupy robocze)"

- można przeczytać w oświadczeniu PZT.

Skrzypczyński, który funkcję prezesa związku pełnił od 20 maja 2017 roku, wszelkim doniesieniom zaprzeczył i zapowiedział podjęcie kroków prawnych wobec autorów artykułów.

Stanowisko ministerstwa

"Odbieramy sygnały opinii publicznej, która oczekuje, że minister sportu w takich sprawach powinien mieć jakieś narzędzia, by w takich sprawach oddziaływać na rzeczywistość. W związku z tym już jakiś czas temu zapowiedziałem, że przystąpimy do prac nad nowelizacją ustawy o sporcie, by dać lub poszerzyć uprawnienia nadzorcze ministra. Szczegóły zostaną przedstawione w środę podczas posiedzenia sejmowego"

- powiedział we wtorek minister sportu Kamil Bortniczuk podczas briefingu prasowego dotyczącego byłego prezesa Polskiego Związku Tenisowego Mirosława Skrzypczyńskiego.

"To nie jest ucieczka od odpowiedzialności, taki mamy system prawny" - zaznaczył minister.

"Pojawiały się głosy, że może powinniśmy przestać finansować polski tenis, ale my nie mamy ku temu podstaw prawnych. Absolutnie chcę uniknąć sytuacji, w której przede wszystkim młodzi polscy tenisiści byliby zakładnikami tego konfliktu" - dodał Bortniczuk.

 



Źródło: PAP, niezalezna.pl

 

Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...
Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo