Marszałek Sejmu komentuje decyzję szefa MON ws. Patriotów. "To jest bardzo logiczne"

- Ukraińcy mówią tak: "my przetrwamy zimę bez gazu, bez prądu, bez wody (...) ale potrzebujemy broni". Oni potrzebują broni, to na ich terytorium toczy się wojna. I jeżeli im dostarczymy tę broń, to jednocześnie pomożemy im w walce z Rosjanami i jednocześnie zabezpieczymy naszą granicę - tak deklarację ministra Mariusza Błaszczaka ws. niemieckiej propozycji przekazania rakiet Patriot komentuje marszałek Sejmu, Elżbieta Witek.

Elżbieta Witek i Andrij Deszczyca, były ambasador Ukrainy w Polsce
fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

W niedzielę, 20 listopada, minister obrony Niemiec Christine Lambrecht (SPD) zaproponowała wsparcie dla Polski obejmujące systemy obrony przeciwlotniczej Patriot i myśliwce Eurofighter, które strzegłyby polskiej przestrzeni powietrznej. W środę wicepremier, szef MON Mariusz Błaszczak poinformował, że zwrócił się do strony niemieckiej, aby proponowane Polsce baterie Patriot zostały przekazane Ukrainie.

Dziennikarze w Sejmie pytali marszałek Witek jak to możliwe, że Polska de facto odrzuca ofertę rozmieszczenia baterii Patriot w Polsce.

- To jest bardzo logiczne, w tej chwili Ukraińcy mówią tak: "my przetrwamy zimę bez gazu, bez prądu, bez wody (...) ale potrzebujemy broni". Oni potrzebują broni, to na ich terytorium toczy się wojna. I jeżeli im dostarczymy tę broń, to jednocześnie pomożemy im w walce z Rosjanami i jednocześnie zabezpieczymy naszą granicę

 - powiedziała Witek.

- I to jest najlepsze rozwiązanie, bo to jest apel Ukraińców "dajcie nam broń" - dodała.

Marszałek Sejmu była dopytywana o wątpliwości wokół przekazania Patriotów Ukrainie oraz o to, czy w ogóle propozycja Błaszczaka jest możliwa do zrealizowania. Witek odparła, że tę sprawę zostawiłaby tym, którzy tym się zajmują, czyli ministrom obrony narodowej i premierom. Dodała, że o wielu rzeczach nie można mówić publicznie.

System Patriot to amerykański system przeciwlotniczy średniego zasięgu. Polska wybrała system Patriot jako podstawę programu obrony powietrznej średniego zasięgu Wisła w kwietniu 2015 r. Do końca 2022 roku na wyposażenie Wojska Polskiego mają wejść dwie baterie Patriotów (16 wyrzutni). Oprócz tego, w Polsce stacjonują dwie baterie Patriotów sił amerykańskich, które rozmieszczone są m.in. w Rzeszowie.

Po inwazji Rosji na Ukrainę, Niderlandy i Niemcy wysłały wiosną swoje baterie Patriot na Słowację. Lambrecht zapowiedziała, że niemieckie wsparcie lotnicze i przeciwlotnicze dla Słowacji zostanie przedłużone do końca 2023 roku.

Niemcy używają systemu Patriot od 1989 r.; obecnie mają 12 baterii bojowych Patriot PAC-3/PAC-3+ i dwie szkolne. Jak podaje Bundeswehra, jej Patriot jest zdolny jednocześnie obserwować do 50 celów, zwalczać do pięciu, a zasięg systemu to ok. 68 kilometrów.

 

 



Źródło: niezalezna.pl, PAP

md
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo