Polska za rządów Tuska to... "junior - partner Berlina". Lider PiS: Bycie pod butem nikomu nie służy

- Junior - partner Berlina - to nie jest status, który może usatysfakcjonować prawie 40-milionowy naród z przeszło tysiącletnią historią - mówił Jarosław Kaczyński w Tomaszowie Mazowieckim. - Tego rodzaju status był niestety naszym statusem przez wiele lat. I to za pełną zgodą, pełną akceptacją, a nawet wręcz za wchodzeniem w to coraz głębiej ze strony tego poprzedniego obozu rządzącego - dodał.

Twitter/ PiS

– Może być status państwa, które można określić jako podporządkowane, taki status partnera juniora, niekiedy nawet takie określenie jest używane. Tego rodzaju status był niestety naszym statusem przez wiele lat. I to za pełną zgodą, pełną akceptacją, a nawet wręcz za wchodzeniem w to coraz głębiej ze strony tego poprzedniego obozu rządzącego

– stwierdził Jarosław Kaczyński w Tomaszowie Mazowieckim.

Jak wykazywał, poprzednie SLD-owskie rządy miały pod tym względem podobną postawę, "tylko one się początkowo przynajmniej bardziej kierowały na Wschód, ale później w pewnym momencie zrozumiały, że to nie jest ten kierunek i, zachowując oczywiście tam też pewne zależności daleko idące, jednak skierowały się głównie na Zachód i głównie nie do żadnej Brukseli, to trzeba sobie jasno powiedzieć, tylko do Berlina".

- Junior partner Berlina - to nie jest status, który może usatysfakcjonować prawie 40-milionowy naród z przeszło tysiącletnią historią

- dodał prezes PiS.

Lider Zjednoczonej Prawicy przypomniał, że rząd pcha polska gospodarkę do przodu.

- Przez różnego rodzaju metody pomocy (dla przedsiębiorców, pomocy bezpośredniej, pomocy przy pomocy systemu podatkowego takiego stwarzającego różnego rodzaju przywileje, różnego rodzaju sposobów rozliczeń), pchamy gospodarkę do przodu i mamy wszelkie powody sądzić, że jeżeli tylko kryzys światowy się zakończy (a każdy kryzys w pewnym momencie się kończy, miejmy nadzieję, że ten nie będzie dług), to będziemy mieli szansę dalszego zmniejsza różnicy między nami a tymi, którzy są na zachód od naszych granic. A to zmniejszanie się jest czymś bardzo realnym i to nie tylko chodzi o to, co można gołym okiem zobaczyć, jak Polska się zmienia, to można przedstawić też w liczbach

– powiedział.

 

 

 



Źródło: niezalezna.pl

 

Magdalena Żuraw
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...
Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo