"Dobry prognostyk na przyszłość". PiS odbija władze na warszawskiej Pradze Północ

Podczas wtorkowej sesji rady dzielnicy Praga-Północ radni wybrali zarząd dzielnicy oraz przewodniczącego i wiceprzewodniczącego rady. Nowym burmistrzem został działacz PiS z Bielan Jacek Jeżewski. - To ciekawy sygnał i dobry prognostyk na przyszłość, bo Warszawa jest trudnym terenem - ocenił sekretarz generalny Prawa i Sprawiedliwości Krzysztof Sobolewski.

fot. niezalezna.pl

Późno w nocy, około 1.30, zakończyła się nadzwyczajna sesja rady dzielnicy Praga-Północ. Została zwołana, by przyjąć odwołanie starego i wybrać nowego burmistrza oraz przewodniczącego i wiceprzewodniczącego rady.

W czwartek rezygnację z funkcji burmistrza Pragi-Północ złożyła Ilona Soja-Kozłowska (KO). Tego samego dnia rada dzielnicy odwołała przewodniczącego rady - Ireneusza Tonderę i wiceprzewodniczącą rady - Elżbietę Kowalską-Kobus (oboje KO).

Po rezygnacji burmistrz oraz odwołaniu przewodniczącego i wiceprzewodniczącej rady dzielnicy na Pradze-Północ powstała koalicja PiS oraz miejskiego ruchu Kocham Pragę, która ma większość w radzie.

Nowo wybranym burmistrzem został Jacek Jeżewski (PiS), a jego zastępcami Dariusz Kacprzak i Jacek Wachowicz (obaj Kocham Pragę). Przewodniczącym rady dzielnicy został Karol Szyszko (PiS), a wiceprzewodniczącym Kamil Ciepieńko (Kocham Pragę). W składzie prezydium rady jest jeszcze Robert Kazanecki (PiS).

- Myślę, że działania podejmowane w przyszłości będą na korzyść mieszkańców, bo programy PiS i Kocham Pragę są bardziej spójne. Oni się dogadywali trochę na siłę, natomiast my jesteśmy w stanie siąść, uzgodnić i robić jak najwięcej rzeczy dla mieszkańców, bo taki jest nasz cel

- powiedział radny Ernest Kobyliński.

Radny przypomniał, że to końcówka kadencji i wielu rzeczy już nie da się zmienić, tylko być może uda się część rozpoczętych spraw dokończyć. - Zobaczymy zresztą, jaka będzie reakcja miasta, bo prezydent Trzaskowski może nie podpisać pełnomocnictw i będzie krytykował te zmiany - powiedział radny Kobyliński. 

Zaznaczył, że chciałby zmiany "ustawy warszawskiej" i powrotu do tego, żeby dzielnice były gminami i miały trochę większą samodzielność. - Bo to, że my wybierzemy nowy zarząd, to jeszcze nie oznacza, że będziemy mieli tutaj decydujący głos, bo może zdarzyć się tak, że np. części pełnomocnictw kadrowych wybrani przez radę mogą nie dostać, mogą być blokowani. Więc tutaj dużo zależy od miasta i od tego, jak nowy zarząd dogada się z ratuszem - powiedział.

Sobolewski dla Niezalezna.pl

Sekretarz PiS pytany o sytuację na warszawskiej Pradze-Północ, gdzie władza w dzielnicy trafiła ponownie w ręce Prawa i Sprawiedliwości przyznał, że w tej dzielnicy PiS "osiąga dobre wyniki".

- W zarządzie dzielnicy mieliśmy władzę, teraz została przejęta w związku z lokalną sytuacją polityczną, w koalicji z lokalnym ugrupowaniem. To efekt też tego, że ci, którzy do tej pory rządzili, przestali rozmawiać. Doszło do kłótni wewnątrz rządzącej PO. (...) To ciekawy sygnał i dobry prognostyk na przyszłość, bo Warszawa jest trudnym terenem. Zestawienie tych dwóch sytuacji - Praga-Północ i Śląsk - to zupełnie inny kaliber, ale lepszy wróbel w garści niż orzeł na dachu - stwierdził, nawiązując do sytuacji w sejmiku śląskim.

 

 



Źródło: niezalezna.pl

am
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo