Brudziński ostro o rozpolitykowanych sędziach. "Podniósł się jazgot i sitwa się broni"

Do dzisiaj w Sądzie Najwyższym zasiadają ludzie, którzy byli swoistego rodzaju podnóżkiem totalitarnego państwa, a wręcz kolaborowali w ramach tajnej współpracy z różnego rodzaju totalitarnymi służbami totalitarnego państwa – mówił w rozmowie z Michałem Rachoniem w #Jedziemy Joachim Brudziński, europoseł Prawa i Sprawiedliwości.

Joachim Brudziński
TVP Info/print screen, #Jedziemy

Szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen niedawno mówiła o kontrowersyjnych decyzjach dotyczących sędziów w Polsce. Jak zwrócił uwagę Michał Rachoń, kontrowersyjne miało być to, że sędziów za przewinienia stawia się przed Izbą Dyscyplinarną.

Z kolei europoseł Joachim Brudziński przypomniał słowa szefowej KE, jakie skierowała do Donalda Tuska.

Kiedy pani Urszula von der Leyen jako szefowa Komisji Europejskiej, pierwsza w historii kobieta, zwracała się z taką emfazą, sztuczną, nienaturalną, ale w tym wypadku wydaje się że szczerą, do Tuska: „pamiętaj Donald, następnym razem widzimy się tutaj jak ty będziesz w roli premiera”. Mówi to szefowa Komisji Europejskiej, której rolą jest koordynacja prac komisji we współpracy z wszystkimi premierami, a nie opowiadanie się po tej czy innej stronie sporu politycznego. Dlaczego o tym wspominam? Dlatego, że podwładnym Tuska jest dzisiaj nie kto inny jak pan Sławomir Neuman, który wyłożył tę zasadę okraszając to wulgarnymi słowami. „Jak jesteś w Platformie Obywatelskiej, to ci włos z głowy nie spadnie”. Dopóki jesteś w tej naszej bandzie, to żaden sędzia cię nie skaże, bo nie może, dlatego że to jest jedna sitwa, jedna banda

– powiedział Joachim Brudziński.

"Oczywiście nie wrzucam wszystkich sędziów do jednego worka, bo byłoby to absolutnie nieuprawnione i niesprawiedliwe. Jest ogromna rzesza bardzo ciężko, z pełnym zaangażowaniem pracujących, ale jest też ta grupa rozpolitykowanych, w kilku wypadkach, jak się okazuje, najprawdopodobniej powołanych na stanowiska niezgodnie z ustawą, niezgodnie z konstytucją, bo przez pełniących obowiązki prezydenta Bronisława Komorowskiego, czy pełniącego obowiązki prezydenta Grzegorza Schetynę. Ten jazgot, który towarzyszy dzisiaj tej przestrzeni publicznej, sięga również niestety Brukseli i Strasburga" – mówił europoseł PiS.

Warto przypomnieć, że chodzi o informacje ujawnione przez "Gazetę Polską"

Rachoń zauważył, że sędziowie, a jest to duża grupa, którzy nie zgadzają się aktywizmem sędziowskim, którzy nie zgadzają się na taki stan rzeczy, mówią, że to, co się w tej chwili dzieje, to jest w gruncie rzeczy wzięcie jako zakładników całego stanu sędziowskiego w Polsce.

"Bo ci którzy są wewnątrz niego na tyle mocno umocowani, są w stanie przeforsowywać na przykład takie uchwały jak ta uchwała, która ma na celu odwrócenie skutków obowiązywania ustawy dekomunizującej polską służbę dyplomatyczną" - dodał dziennikarz.

My, jako przedstawiciele dzisiaj obozu rządowego, wzięliśmy byka za rogi w 2015 roku. Jedynym segmentem istotnym z punktu widzenia każdej okrzepłej demokracji w ramach tego monteskiuszkowskiego podziału władzy, tym segmentem była władza sądownicza, która po 45 roku właściwie nie została ruszona, została zacementowana. Najlepszym przykładem  jest to, że do dzisiaj w Sądzie Najwyższym zasiadają ludzie, którzy byli swoistego rodzaju podnóżkiem totalitarnego państwa, a wręcz kolaborowali w ramach tajnej współpracy z różnego rodzaju totalitarnymi służbami totalitarnego państwa

– ocenił Brudziński.

Teraz ta „nadzwyczajna kasta” -  jak sami o sobie czasami niektórzy sędziowie mówią  - uznali to za coś tak niewyobrażalnego, że oto można poprzez przedstawicieli demokratycznie wybranych polityków, demokratycznie wybranych przez naród, próbować oczyścić tę stajnię Augiasza, zastosować zasady, wedle których prawo będzie znaczyło prawo, a sprawiedliwość - sprawiedliwość. Podniósł się taki jazgot i ta sitwa się broni. Broni się na tyle skutecznie, że może zastraszać również tych sędziów, którzy poszli do tego zawodu, aby wypełniać te wszystkie zapisy, którym ślubowali, które wynikają z Konstytucji, które wynikają z prawa

– dodał.

"Mogę państwa zapewnić, że Ursula von der Leyen, ani żaden Tusk do spółki z panem Hołownią czy panem Kosiniakiem-Kamyszem nas nie przestraszą. Będziemy to realizować, będziemy realizować nasz program, reformę wymiaru sprawiedliwości i będziemy również starali się porozumieć z KE – zapowiedział polityk PiS.

 

 



Źródło: niezalezna.pl

 

#Polska

Michał Gradus
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...
Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo