Polacy rozpoczęli piłkarskie mistrzostwa świata w Katarze od remisu z Meksykiem

Polscy piłkarze zremisowali bezbramkowo z Meksykiem w swoim pierwszym meczu na mistrzostwach świata w Katarze. W drugiej połowie rzutu karnego nie wykorzystał Robert Lewandowski.

Pierwsza jedenastka Biało-czerwonych na mecz z Meksykiem
fot. twitter.com/FIFAWorldCup

Biało-czerwoni we wtorek rozpoczęli swój udział w piłkarskich mistrzostwach świata. Mecz z Meksykiem od początku był wskazywany jako najważniejszy dla losów oby ekip na mundialu w Katarze. Spotkanie nabrało jeszcze większego znaczenia po sensacyjnym zwycięstwie Arabii Saudyjskiej z jednym z faworytów turnieju - Argentyną.

Meksyk to ciężki przeciwnik, czeka nas spore wyzwanie. Oni są bardzo ambitni, wybiegani. My wygraliśmy z nimi  (na mundialu w Argentynie w 1978 roku - red.) 3:1, ale wtedy też nie było łatwo

- mówił nam przed meczem Grzegorz Lato.

Rutyna z młodością

Czesław Michniewicz postawił w wyjściowej jedenastce na mieszankę rutyny z młodością. Obok doświadczonych Wojciecha Szczęsnego, Kamila Glika, Grzegorza Krychowiaka, Piotra Zielińskiego czy Roberta Lewandowskiego na murawę wybiegli również młodzi piłkarze, debiutujący na turnieju rangi mistrzostw świata. Na boisku pojawił się zatem między innymi Jakub Kamiński, dla którego był to dopiero piąty mecz w koszulce z Orłem na piersi. W drugiej linii znaleźli się także 23-letni Sebastian Szymański z Feyenoordu Rotterdam i 20-letni Nicola Zalewski z AS Romy. Na środku obrony partnerem Glika był 22-letni Jakub Kiwior.

Na zero z tyłu

Początek meczu był ostrożny z obu stron. Jakby trenerzy obu zespołów założyli, że ważne jest przede wszystkim, żeby w pierwszym meczu na mundialu nie przegrać. Groźniejszy strzał oddali Meksykanie dopiero w 26. minucie, gdy Szczęsnego głową próbował pokonać Alexis Vega. Chwilę później ponownie zakotłowało się w polu karnym Biało-czerwonych, ale bez konsekwencji. Rywale w końcówce pierwszej połowy złapali dobry rytm, ale na przerwę obie drużyny schodziły przy bezbramkowym remisie.

Aktualizacja

W przerwie selekcjoner Michniewicz zdecydował się na jedną zmianę. Za nie wyróżniającego się niczym specjalnym Zalewskiego wszedł na boisko Krystian Bielik. Polacy oddali pole, a rywale zachęceni tą ostrożną taktyką coraz śmielej atakowali. Tymczasem to Biało-czerwoni powinni prowadzić. Lewandowski wygrał walkę o pozycję w polu karnym, a na ziemie powalił go Hector Moreno. Po interwencji VARu arbiter z Australii wskazał na "jedenastkę". Lewy - zwykle nieomylny w takich sytuacjach - tym razem strzelił z wapna zbyt lekko, a Ochoa doskonale wyczuł jego intencje.

Obroniony karny Lewandowskiego

Niedługo później swój kunszt zaprezentował Wojciech Szczęsny. Bramkarz Juventusu piękną paradą powstrzymał uderzenie Edsona Alvareza. Obraz gry się nie zmieniał. Meksykanie przeważali, Polacy koncentrowali się na tym, by nie stracić gola. I sztuka się ta udała, ale czy jeden punkt wywalczony z Meksykiem wystarczy by w ostatecznym rachunku awansować do fazy pucharowej mistrzostw świata?

W sobotę o godzinie 14. Biało-czerwoni zmierzą się w drugim meczu grupowym na mundialu w Katarze z reprezentacją Arabii Saudyjskiej.

Meksyk - Polska 0:0

Sędzia: Chris Beath (Australia)

 



Źródło: niezalezna.pl

 

#Meksyk-Polska ##POLMEX #Katar 2022 #Robert Lewandowski

Janusz Milewski
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...
Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo