NATO powinno zwiększyć liczbę wojsk w Polsce. "Sojusz musi rozlokować swoje siły jako linię obrony"

- Sojusz Północnoatlantycki powinien zwiększyć liczebność wojsk stacjonujących w Polsce - stwierdził Gerald Connolly, przewodniczący Zgromadzenia Parlamentarnego NATO. ZP NATO podczas zakończonego wczoraj posiedzenia uznało, że Sojusz powinien dalej wspierać Ukrainę.

Zdjęcie ilustracyjne
fot. Aleksiej Witwicki | GAZETA POLSKA

W opublikowanej dzisiaj rozmowie amerykański polityk wyjaśnił, że wzrost liczebności sił NATO w Polsce byłby pożądany w związku z zagrożeniami. Przypomniał o eksplozji rakiety, do której doszło 15 listopada w Przewodowie, przy granicy z Ukrainą.

Przypomniał, że NATO już od pewnego czasu zwiększa liczebność swoich wojsk zarówno w Polsce, jak i w innych krajach Sojuszu sąsiadujących z Ukrainą.

- NATO musi rozlokować swoje siły jako linię obrony. (…) Przemieszczamy wojska, samoloty oraz czołgi. Myślę, że ważne jest wzmocnienie linii z Polską oraz innymi państwami (NATO) sąsiadującymi z Ukrainą

 - powiedział Connolly.

Zaznaczył, że Rosja nie jest obecnie skłonna do ataku jądrowego, gdyż “jej sojusznik, Chiny, poprosił ją o obniżenie poziomu groźby nuklearnej”.

Szef Zgromadzenia Parlamentarnego NATO wyraził opinię, że wojna na Ukrainie nie zakończy się szybko. Dodał, że zakończenie konfliktu dziś wiązałoby się z dużym upokorzeniem dla prezydenta Rosji Władimira Putina, na co przywódca Kremla nie chce się zgodzić.

Connolly wskazał, że podczas zakończonych w poniedziałek obrad ZP NATO w Madrycie opowiedziano się za dalszym wspieraniem Ukrainy oraz narodu ukraińskiego. Sprecyzował, że działania te mają służyć m.in. zbudowaniu w narodzie ukraińskim “odporności demokratycznej”, a także bronienia i popierania demokracji.

- Jest to potrzebne bardziej niż kiedykolwiek, ponieważ wojna na Ukrainie to (…) starcie dwóch zupełnie różnych filozofii rządzenia i wolności

- podkreślił Connolly, wskazując, że podczas przyszłych negocjacji pokojowych należy wziąć pod uwagę żądania powrotu Ukrainy do jej granic sprzed 2014 r.

- Ukraina to cała Ukraina. Aneksja Krymu przez Rosjan była nielegalna i przeprowadzona pod fałszywym pretekstem z wykorzystaniem dezinformacji i nielegalnego referendum - podsumował Connolly.

 



Źródło: niezalezna.pl, PAP

 

md
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...
Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo