„Tchórzliwy unik i krycie się za immunitetem przez 610 dni”. Karczewski o postawie marszałka Senatu

- Ja panu marszałkowi Grodzkiemu życzę, żeby się oczyścił. Powinien iść do sądu i się oczyścić z zarzutów. Jak było, tego nie wiemy. Przez 610 dni można było odważnie pójść do sądu i poddać się ocenie. To był taki tchórzliwy unik i krycie się za immunitetem - powiedział w "Sygnałach dnia" Polskiego Radia Stanisław Karczewski, senator PiS.

Polskie Radio / screen

Prowadząca Katarzyna Gójska zapytała Stanisława Karczewskiego, jak odnosi się do wypowiedzi przedstawicieli opozycji odnośnie zniesienia immunitetu formalnego, którzy mówią, że poprą to rozwiązanie, gdy wygrają wybory w następnej kadencji. 

"Na stanowisko opozycji patrzę z dużym niesmakiem. Mam nadzieję, że po wyborach niewiele się zmieni i PiS będzie dalej prowadzić sprawy Polski. To jest takie stanowisko, które jest pewnym unikiem. Jeśli jestem za czymś, to głosuję. Bardzo wiele ustaw autorstwa PO popieraliśmy w czasach ich rządów. Dobre projekty się popiera. Jestem byłym marszałkiem Senatu, tu na myśl przychodzi mi marszałek Grodzki, który unika 610 dni odpowiedzialności"

- powiedział senator PiS. 

"Dla mnie pocieszające jest to, że kiedy będzie marszałkiem ten okres nie przekroczy 1000 dni"

- podkreślił.

Tomasz Grodzki od 610 dni nie chce stawić się w prokuraturze. "Czy marszałek Senatu stosuje wobec opozycji szantaż polityczny?" - zapytała prowadząca. 

"Ja panu marszałkowi Grodzkiemu życzę, żeby się oczyścił. Powinien iść do sądu i się oczyścić z zarzutów. Jak było, tego nie wiemy. Przez 610 dni można było odważnie pójść do sądu i poddać się ocenie. To był taki tchórzliwy unik i krycie się za immunitetem. Czy szantażuje, tego nie wiem. Ta przewaga opozycji w Senacie jest niewielka"

- odpowiedział Karczewski. 

W programie rozmawiano także o słowach prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, który mówił, że opozycja będzie próbowała zdestabilizować sytuację w Polsce przed wyborami, by zakłócić głosowanie, stworzyć obraz chaosu, a w przypadku przegranej, by wykorzystywać to do podważania wyniku. 

"Obywatele podczas spotkań z nami mówią to samo. Mamy Korpus Ochrony Wyborów. Jest wielka determinacja. Wczoraj na spotkaniu wiele osób się zgłosiło. Chcą pilnować wyborów. Mają już doświadczenie. W wielu gminach, w wielu miejscach, mamy ten Korpus skompletowany. Bardzo jest duże prawdopodobieństwo, że PO po przegranych wyborach będzie chciała podważyć ten wynik. Nasz wynik, który będzie zbierany przez mężów zaufania, błyskawicznie będzie przekazywany do gminnych punktów. Chcemy bardzo szybko podać ten swój wynik, prawdziwy"

- oznajmił senator PiS. 

 

 

 



Źródło: Polskie Radio, niezalezna.pl

#polityka

mm
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo