Dobra przyszłość i demokracja w Polsce. O tym prezes PiS mówił w Olsztynie. „Mamy relację z narodem”

"Możemy mieć dobrą przyszłość. Możemy wrócić nawet do spokojniejszej przeszłości niż ta, która była w ostatnich latach" - przyznał Jarosław Kaczyński podczas dzisiejszego spotkania z mieszkańcami Olsztyna. Jak dodał lider Prawa i Sprawiedliwości -"uzyskaliśmy sytuację, w której demokracja jest czymś normalnym. Nie jest mechanizmem. Jest normalną relacją między tymi, który rządzą, a tymi, którzy są rządzeni".

Jarosław Kaczyński w Olsztynie
twitter.com/@pisorgpl

Prezes partii rządzącej kontynuuje swój objazd po Polsce, odwiedzając kolejne miejscowości - zarówno większe, jak i te mniejsze. Wczoraj gościł w Suwałkach oraz Ełku. Dziś, po wizycie w Olsztynie, ruszy do Ostródy, gdzie również przemówi do mieszkańców, a następnie odpowie na ich pytania.

Na początku, Jarosław Kaczyński odniósł się się do tego, z czym teraz zmagają się Polacy - troska o ciepłą zimę.

"Ciepła woda, ciepło - to wszystko będzie. Można to traktować także szerzej - chcemy spokoju, żeby nie było wojny, ale to w gruncie rzeczy powinno być skierowane do Putina. Ale czy ja spotykałem się z Putinem? Nie, robił to inny polityk, który też dziś często przemawia. Mamy tutaj do czynienia z pewnym nieporozumieniem. Jeśli chodzi o ten niepokój, który wstrząsa dzisiaj całym światem, to naprawdę lepsze kontakty mają dziś ci z drugiej strony, ale próbują to wszystko zrzucić na nas. Nie ma to nic wspólnego z faktami"

- mówił.

Jak zaznaczył, "to, co dzieje się w Polsce można opisywać na różne sposoby. Jest to przede wszystkim starcie między prawdą a kłamstwami".

"Wiele z tych kłamstw przez opinię publiczną przyjmowanych jest za prawdę. Mamy w Polsce teraz zjawisko przyjmowania tej nieprawdy jako coś rzeczywistego. Gdyby było inaczej, gdyby była pełna równowaga w mediach - to inna byłaby sytuacja. Co najważniejsze, łatwiej byłoby budować naszą przyszłość. Tę dobrą przyszłość"

- kontynuował Kaczyński.

Dobra przyszłość w Polsce

W dalszej części przemówienia, lider partii rządzącej mówił o wizji tego, jak Polska może wyglądać w perspektywie zarówno krótkofalowej, jak i długofalowej. 

"Czy ta dobra przyszłość jest możliwa? Czy ten kryzys światowy jest możliwy do przełamania w tym specyficznym polskim wydaniu? Jesteśmy w szczególnym miejscu. Obok wojny. Ale my w tej wojnie czynnie bierzemy udział - pomagamy, jak tylko możemy. Nie ma co ukrywać, że w ogromnej wierze pomogliśmy militarne. To zawdzięczamy ministrowi Błaszczakowi. Czy w tej sytuacji możemy mieć dobrą przyszłość? Tak, możemy mieć dobrą przyszłość. Możemy wrócić nawet do spokojniejszej przeszłości niż ta, która była w ostatnich latach".

Wskazał w tym miejscu na rok 2015, w którym władzę objęło jego ugrupowanie polityczne. 

"Pewna praktyka, która została odrzucona w 2015 roku, ostatecznie, nie może powrócić. Musimy iść tą drogą, która została wyznaczona w tym pamiętnym roku 2015. Dwa zwycięstwa - wybory prezydenckie i parlamentarne legitymizowały nowy system polityki w Polsce. Nasi poprzednicy zamiast rozmawiać ze społeczeństwem, przedstawiać ludziom propozycje, rozwiązania, woleli pokrywać realia, które dla dużej części społeczeństwa były jednak zakryte. Sprowadzało się to wszystko do wykorzystywania polskiego narodu, do zubożania go przez różne praktyki. Nasze możliwości wzrostu były ograniczane. Traciliśmy dużo, bez sensu"

- podkreślił prezes PiS.

"Nie wszystko się udało, ale mamy odwagę, by to przyznać"

W jego ocenie - wszystkie te działania "były podejmowane po to, żeby sprzedawać rynki, żeby inni mogli traktować Polskę jako teren swoistej eksploatacji".

"My to odrzuciliśmy. Przyrzekliśmy przeprowadzenie w Polsce zmian. Nie mogę powiedzieć, że wszystko nam się udało. Dużo jednak z tych obietnic zostało spełnionych"

- przyznał.

W kontekście projektów, których nie udało się zrealizować w pełni, zgodnie z planem, poruszył temat "Mieszkania Plus". 

"To się nie udało. Ale my mamy odwagę o tym powiedzieć"

- podkreślił.

Mówiąc o projektach właśnie tego typu, wskazał, że rządzący spotkali się z ogromnym "oporem ze strony tych, którzy zarabiają na obecnej sytuacji, a który jest tak duży, że nie zdołano go przełamać".

"Z normalną opozycją, która na każdym kroku nie atakuje władzy - to wszystko mogłoby się udać. Z tą się nie udało. Jeśli chodzi o pozostałe postulaty - wszystko udało się zrealizować"

- zaznaczył Kaczyński.

"Demokracja to relacja"

Jarosław Kaczyński poruszył również temat demokracji w Polsce. Temat jest często jest podnoszony na arenie międzynarodowej.

"Uzyskaliśmy sytuację, w której demokracja jest czymś normalnym. Nie jest mechanizmem. Jest normalną relacją między tymi, który rządzą, a tymi, którzy są rządzeni. Nie jako manipulacja. Obiecujemy, a potem te obietnice spełniamy. To jest istota demokracji. Myślę, że udało nam się to w dużym stopniu wprowadzić"

- powiedział, wskazując, że partia rządząca uczyniła dla przyszłości polskiego narodu coś bardzo ważnego.

"W ten sposób naraziliśmy się jednak siłom, dla których ta prawdziwa demokracja jest zagrożeniem dla ich interesów. Czy też dla interesów, które nie mają realnego charakteru, a są wyrazem pewnego stanu umysłu tych ludzi. Ci ludzie, te formacje, które w taki sposób działały, podjęły przeciwko nam walkę. Walkę opartą o kłamstwo, o wmawianie Polakom, że jest zupełnie inaczej, niż faktycznie jest"

- ocenił, przemawiając w Olsztynie.

 



Źródło: niezalezna.pl

 

#Ostróda #Olsztyn #PiS #Prawo i Sprawiedliwość #Jarosław Kaczyński #Polska

Anna Zyzek
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...
Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo