To już pewne. Pierwsza w Polsce elektrownia atomowa oparta o technologię Westinghouse. Na tym nie koniec

Prezes Westinghouse Polska Mirosław Kowalik wskazuje, że negocjacje ws. prac projektowych i warunków współpracy z polskim klientem, to następne kroki w realizacji projektu jądrowego. Technologia firmy została wskazana przez rząd dla pierwszej elektrowni jądrowej.

Zdjęcie ilustracyjne
pixabay.com

W środę rząd przyjął uchwałę, zgodnie z którą pierwsza polska elektrownia jądrowa powstanie w Polsce w technologii Westinghouse. Jak wskazano w komunikacie po posiedzeniu rządu, pierwszy blok elektrowni, która zostanie wybudowana w północnej Polsce, powstanie do 2033 r.

"Wykonawcą i partnerem Westinghouse w zakresie realizacji decyzji rządu jest spółka Polskie Elektrownie Jądrowe (PEJ), z którą będziemy mogli rozpocząć rozmowy na bazie koncepcji przedstawionych w dokumencie FEED (Front End Engineering Design), będącym częścią amerykańskiej oferty (CER – Concept Execution Report)"

- podkreślił prezes Kowalik.

Chodzi o negocjacje w dwóch obszarach, czyli prac inżyniersko-projektowych nad dostosowaniem do wskazanej lokalizacji m.in. w kontekście uzyskania licencji, oraz rozpoczęcia określenia optymalnych warunków współpracy kontraktowej przy realizacji inwestycji projektowania.

Następnym krokiem będzie porozumienie Westinghouse z PEJ w ramach wydanej uchwały rządowej. Chodzi o wypracowanie modelu współdziałania z PEJ i uzgodnienia szczegółów współpracy, tak aby jak najszybciej rozpocząć współpracę kontraktową z PEJ, dla dotrzymania terminów zawartych w harmonogramie PPEJ i założeń przedstawionymi w CER.

Jak wyjaśnił, w pierwszej kolejności chodzi o prace projektowe w zakresie reaktora, związane z przyszłą licencją i wybraną lokalizacją.

"Prace projektowo-inżynieryjne dla elektrowni jądrowej to długi i czasochłonny proces, musi uwzględniać wszystkie elementy otoczenia regulacyjnego. Etap projektowy to co najmniej kilkanaście miesięcy, ale jesteśmy gotowi do jego rozpoczęcia"

- zaznaczył.

Doświadczenia z Chin i USA

Przypomniał jednocześnie, że sam projekt reaktora jest sprawdzony w innych obiektach, reaktory AP1000 pracują w Chinach, a wkrótce dwa reaktory zostaną uruchomione w USA, w elektrowni Vogtle. "Chcemy przenieść rozwiązania i zdobyte tam doświadczenie do projektu w Polsce. Zajmą się tym inżynierowie w Cranberry, ale budujemy też centrum inżynieryjne w Polsce, w Krakowie. To da impuls do zwiększania zatrudnienia w celu obsługi tej fazy projektowej" - wyjaśnił.

W dalszej kolejności przygotowany zostanie model realizacji i finansowania inwestycji, włącznie z kontraktem, zawierającym szczegółowe warunki techniczno-handlowe realizacji, po to, żeby uzyskać ostateczną decyzję inwestycyjną (Final Investment Decision) oraz zezwolenie na budowę, a następnie w 2026 r. rozpocząć prace budowlane.

Jak podkreślił prezes Westinghouse Polska, jednym z najistotniejszych elementów procesu budowy elektrowni jądrowej i skutecznej realizacji jest wypracowanie optymalnego modelu finansowania. Przypomniał, że np. w Wielkiej Brytanii zastosowano model kontraktu różnicowego – CFD (Contract for Difference) dla projektu Hinkley Point C, znany również w Polsce i zastosowany do realizacji projektów farm wiatrowych na morzu. Potem - jak zaznaczył - Brytyjczycy uzupełnili ten wachlarz możliwości finansowania tak skomplikowanych i kapitałochłonnych inwestycji, jakim jest budowa elektrowni jądrowych, o model RAB (Regulated Asset Base).

Potrzeba inwestycji

"Są też dostępne inne modele na rynku i dobrze byłoby je porównać i wybrać jak najbardziej korzystny z punktu widzenia polskiej gospodarki, konkurencyjnych cen końcowych energii elektrycznej oraz możliwości zabezpieczenia interesów inwestorów, którzy byliby skłonni finansować inwestycję"

- dodał Mirosław Kowalik. Jak zaznaczył, obserwuje się bardzo duże zainteresowanie w Europie energetyką jądrową i jej waga miksie energetycznym będzie rosła.

"Z sektora finansowego czy bankowego słychać głosy o zapotrzebowaniu na dobre projekty inwestycyjne. Odpowiednio przygotowany projekt polski może okazać się takim projektem, w którym zaangażowany będzie kapitał publiczny i prywatny w odpowiednich proporcjach. Należy wspomnieć również o dużym zaangażowaniu polskich firm tym przedsięwzięciu. Ich udział w budowie elektrowni szacuje się na ponad 50 proc." - dodał Kowalik.

Zwrócił też uwagę, że decyzja rządu daje też PEJ możliwość rozpoczęcia projektowania inwestycji pomocniczych, jak niezbędna infrastruktura, drogi, linia kolejowa itp. już pod potrzeby konkretnego rozwiązania, czyli układu reaktorów AP1000 Westinghouse. "Technologia jest modułowa i kompaktowa, wymaga mniej przestrzeni do zabudowy. Z punktu widzenia projektowania ma to wiele zalet" - podkreślił.

 



Źródło: niezalezna.pl, PAP

 

#Polska

mg
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...
Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo