Czy Pustynia Błędowska będzie się zapadać?

Przy Pustyni Błędowskiej, największej pustyni śródlądowej Europy z dnia na dzień powstało zapadlisko o powierzchni blisko 2,5 ara. W okolicy, w lasach powiatu olkuskiego (woj. małopolskie) tworzą się zapadliska, bo kopalnia "Pomorzany" (zaprzestała produkcji z końcem 2020 r.) prowadziła tu eksploatację rud cynku i ołowiu na tzw. zawał. -Dlaczego ziemia się zapadła przy pustyni? Nie wiemy, tam eksploatacji zawałowej nie było. Czy powstaną kolejne zapadliska? Nie spodziewamy się. Ale niczego nie można wykluczyć - mówi nam Dariusz Binkiewicz, dyrektor ds. likwidowanej kopalni "Pomorzany" z ZGH "Bolesław" w Bukownie, (do którego należała kopalnia).

mat. prasowe/Nadleśnitwo Olkusz-"Lasy Państwowe"

Eksploatacja na zawał była dozwolona do 1995 r.

Nadleśnictwo Olkusz - "Lasy Państwowe" opiekun terenu wskazuje, że w powiecie olkuskim w Małopolsce powstało od stycznia br. kilkadziesiąt zapadlisk. Znajdują się w m.in. leśnictwach Pomorzany, Żurada i w okolicach przysiółka Hutki (tu jest największy z lejów, ma prawie 15 m głębokości i ok. 50 m średnicy). Z końcem 2020 r. kopalnia "Pomorzany" należąca do ZGH "Bolesław" w Bukownie zaprzestała eksploatacji rud cynku i ołowiu (pod koniec istnienia była jedyną w Polsce kopalnią tych rud). W grudniu 2021 r. zaprzestano pompowania wody z górotworu. Teraz poziom wód podziemnych się podnosi. Wody wypłukują piaski i w konsekwencji tworzą się pustki, których skutkiem są widoczne na powierzchni zapadliska. W tym obszarze prowadzono eksploatację kopalin na tzw. zawał, bez wypełnienia pustych chodników i stabilizowania ich.

- Eksploatacja na tzw. zawał była dozwolona do 1995 r. Potem jej zaprzestano. Najbardziej powszechna była w latach 80. ub. wieku. Już wtedy tworzyły się zapadliska. Były na bieżąco zasypywane i rekultywowane. Teraz jednak kolejne leje często tworzą się w tych samych miejscach - wyjaśnia Dariusz Binkiewicz, dyrektor ds. likwidowanej kopalni "Pomorzany" z ZGH "Bolesław" w Bukownie, (do którego należała kopalnia). 

-ZGH "Bolesław" wskazały niebezpieczny obszar potencjalnie zagrożony wystąpieniem zapadlisk, i leje występują właśnie tam. Spacerowicze, grzybiarze mogą tam wchodzić, ale muszą zachować ostrożność. Natomiast jeśli zapadlisko już się pojawi część lasu, gdzie się znajduje lej - jest objęta zakazem wstępu. Obszar jest oznakowany taśmą, zostają obok niego umieszczone tablice informacyjne. Zgodnie z decyzją nadleśnictwa nie wolno tam wchodzić do końca marca przyszłego roku -  mówi nam Maria Gronicz, rzecznik prasowy Nadleśnictwa Olkusz - "Lasy Państwowe".

Z zapadliskiem przy Pustyni Błędowskiej jest inaczej

Ma powierzchnię ok. 2,5 ara i jest głębokie na 10 m (nie jest największym z obecnie powstałych). 
- Tu nie prowadzono eksploatacji na zawał! To miejsce, gdzie wydobywano cynk i ołów w XVIII i XIX w. oraz na początku XX w. Powstało niestety w specyficznym górotworze w miejscu, gdzie znajduje się warstwa piasku o szerokości - aż 60 m i dopiero później jest warstwa skały o szerokości ok. 20 m (dolomity kruszconośne i diploporowe). Nie znamy przyczyny zjawiska. Możliwe, że w tej warstwie skał były pustki, pęknięcia. Górotwór w rejonie Klucz znany jest z ich występowania. Na skutek zjawisk sufozyjnych (wypłukiwanie cząstek gleby) i krasowych (rozpuszczanie skał przez wody powierzchniowe i podziemne) często powstawały tu różnego rodzaju szczeliny i jaskinie. Bardzo możliwe, że w tym wypadku mieliśmy z takim zjawiskiem do czynienia - dodaje dyrektor Binkiewicz.
ZGH nie spodziewa się kolejnych zapadlisk przy Pustyni Błędowskiej, ale niczego nie można wykluczyć. Tym bardziej, że na przykład w rejonie Klucz (pustynia leży na terenie gmin Klucze i Dąbrowa Górnicza, na granicy woj. małopolskiego i śląskiego) znane są przypadki powstawania jaskiń krasowych bardzo blisko powierzchni.
 
Potrzebna rekultywacja

Wszystkie zapadliska zostały zabezpieczone taśmą. Ponieważ zapadlisko koło pustyni znajduje się przy punkcie widokowym "Róża wiatrów" i jest często odwiedzane przez turystów zostało też ogrodzone siatką. Chodzi też o to, by nie wpadły do środka dzikie zwierzęta. Turyści informacje o obszarach objętych zakazem wstępu mogą znaleźć na stronie internetowej nadleśnictwa. Dane dostępne są też w aplikacji mobilnej. Lista miejsc niebezpiecznych jest na bieżąco poszerzana. Apelujemy do spacerowiczów i grzybiarzy, by respektowali zakazy i nie zbliżali się do krawędzi lejów. Natomiast jeżeli ktoś napotka zapadlisko, które nie jest oznakowane, ani otaśmowane to znaczy, że jeszcze o nim nie wiemy, bo mogło powstać minionej nocy. Prosimy odwiedzających o przekazanie nam takich informacji - tłumaczy Maria Gronicz. 

ZGH "Bolesław" będzie naprawiać efekty szkód górniczych. Małe zapadliska (płytkie) i łatwo dostępne (znajdujące się przy drogach) będą zasypywane piaskiem na bieżąco. W przypadku większych zapadlisk, takich jak np. to w Hutkach, będzie musiała zostać najpierw wydana przez starostwo powiatowe w Olkuszu decyzja rekultywacyjna. Wymagane są uzgodnienia z "Lasami Państwowymi". Obszar wymaga bowiem zalesienia odpowiednimi gatunkami roślin.

 



Źródło: niezalezna.pl,

 

Agnieszka Kołodziejczyk
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...
Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo