Pieniędzy z KPO jak nie było, tak nie ma. Terlecki: UE traktujemy poważnie, ale...

Batalia na linii Bruksela-Warszawa trwa nieprzerwanie. A wszystko to z powodów pieniędzy należnych Polsce, które są blokowane przez Komisję Europejską. "Poważnie traktujemy Unię Europejską, poważnie traktujemy ich różne pomysły, ale równocześnie nie pozwolimy się źle traktować" - zapowiedział wicemarszałek Sejmu, szef klubu PiS Ryszard Terlecki pytany o elastyczność wobec Brukseli.

Zdjęcie ilustracyjne
Bartosz Kalich/GazetaPolska

Dziś rano europoseł PiS i lider Republikanów Adam Bielan powiedział w TVN24, że spór o unijne fundusze w ramach KPO trzeba zakończyć i że namawia swoich kolegów w Zjednoczonej Prawicy do tego, aby być jeszcze bardziej elastycznym. Zaznaczył, że potrzebna jest też dobra wola z drugiej strony, czyli ze strony Komisji Europejskiej.

Wicemarszałek Sejmu i szef klubu PiS Ryszard Terlecki pytany przez dziennikarzy w Sejmie, co znaczy "elastyczność wobec UE" odparł, że "poważnie traktujemy Unię, poważnie traktujemy ich różne pomysły, ale równocześnie nie pozwolimy się źle traktować".

Na uwagę, że to zmiana dotychczasowej twardej retoryki PiS, Terlecki odparł: "Twardo, ale elastycznie".

"Dostaniemy te pieniądze"

O byciu elastycznym w rozmowach z Brukselą mówił też wczoraj prezes PiS Jarosław Kaczyński podczas spotkania z mieszkańcami Radomia.

"Nasi przeciwnicy, przeciwni nam socjologowie i politolodzy, niedawno pisali, że jeśli przejdziemy zimę suchą nogą, to będziemy mieć bardzo dobrą podstawę, żeby się odbić do zwycięstwa (w wyborach - red.). Tylko kiedy to się okazało, to oni pobiegli do Brukseli, żeby wzywać do tego, żeby nam nie dać sumy głównej, chociaż przedtem twierdzono, że to jest absolutnie niepodważalne, że musimy dostać tę sumę z budżetu (UE)"

- podkreślił.

"Teraz okazało się, że jest o czym mówić. I chcę zapewnić, że jak my wygramy wybory, te pieniądze dostaniemy. A czy przedtem, tego nie wiem. Jesteśmy gotowi, umiemy w tej sprawie rozmawiać i wiemy gdzie trzeba wykazać pełną elastyczność"

- zapewnił prezes PiS.

Wniosek o KPO - kiedy zostanie złożony?

Rozmowy nt. Krajowego Planu Odbudowy między polskim rządem a Komisją Europejską trwają. W ubiegły piątek, 21 października, w Brukseli premier Mateusz Morawiecki zapewniał, że do uzgodnienia z KE zostało 5 do 10 procent, czyli - jak podkreślił - niewiele.

"Jeśli chodzi o KPO to mam wrażenie, że jesteśmy coraz bliżej, mimo że rzeczywiście kilka procent tych uzgodnień jeszcze cały czas nas dzieli"

- powiedział.

W niedawnym wywiadzie dla "Dziennika Gazety Prawnej" premier powiedział, że chciałby, aby Polska złożyła pierwszy wniosek o płatność z KPO w najbliższych kilku tygodniach; kwestie związane z wymiarem sprawiedliwości, od których UE uzależnia wypłaty, uznajemy za wystarczająco rozwiązane - zaznaczył.

Pod koniec lipca szefowa KE Ursula von der Leyen mówiła "DGP", że aby otrzymać środki z KPO, Polska musi wywiązać się ze zobowiązań podjętych w celu zreformowania systemu środków dyscyplinarnych w sądownictwie. Przyznała, że nowe prawo (ustawa likwidująca Izbę Dyscyplinarną Sądu Najwyższego i powołująca Izbę Odpowiedzialności Zawodowej, uchwalona z inicjatywy prezydenta) jest ważnym krokiem, jednak nowelizacja ustawy o SN nie gwarantuje sędziom możliwości kwestionowania statusu innego sędziego bez ryzyka, że zostaną pociągnięci do odpowiedzialności dyscyplinarnej". Von der Leyen podkreślała, że Polska musi również w pełni zastosować się do postanowienia TSUE, co jeszcze nie nastąpiło, a w szczególności "nie przywrócono do orzekania zawieszonych sędziów i nadal obowiązuje dzienna kara finansowa".

Polska ma otrzymać w ramach KPO 24 mld euro dotacji i 12 mld euro pożyczek z unijnego funduszu na odbudowę gospodarczą po pandemii.

 



Źródło: niezalezna.pl, PAP

 

#Polska #Prawo i Sprawiedliwość #Bruksela #Ryszard Terlecki #PiS #Unia Europejska

az
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...
Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo