Drugie życie zestawów obrony powietrznej. Amerykańskie systemy MIM-23 Hawk mogą strzec ukraińskiego nieba

Stany Zjednoczone rozważają wysłanie na Ukrainie przeciwlotniczych systemów rakietowych średniego zasięgu typu ziemia-powietrze MIM-23 Hawk. Zestawy te, mimo że zaprojektowane w czasach zimnej wojny, będą mogły z powodzeniem zwalczać drony oraz pociski manewrujące oraz balistyczne, których Rosja używa do uderzeń m.in. w ukraińskie miasta. - Nie jest to supernowoczesny sprzęt wojskowy, ale spełni swoje oczekiwania, ponieważ będzie odpowiedzią na uderzenia rosyjskie - mówi prof. Piotr Grochmalski. Z kolei Witold Newelicz, korespondent TV Republika na Ukrainie, zauważa że kolejne zestawy uszczelnią system obrony powietrznej Ukrainy, co jest bardzo dobrą wiadomością. - Tym bardziej, że w krajach Zachodu tej techniki wojskowej w magazynach wojskowych jest bardzo dużo - zauważa Newelicz.

Wikimedia Commons

Amerykańska agencja prasowa Reutera informowała w tym tygodniu o rozważeniu przez USA dostaw na Ukrainę systemów rakietowych średniego zasięgu typu ziemia-powietrze MIM-23 Hawk. Sprzęt ten, mimo że wycofany ze służby w Stanach Zjednoczonych, wzmocniłby zdolności ukraińskie w zakresie zwalczania celów powietrznych. 

Kolejne zestawy uszczelnią system obrony powietrznej Ukrainy, co jest bardzo dobrą wiadomością - mówi Witold Newelicz, korespondent TV Republika na Ukrainie.

Zestawy MIM-23 Hawk charakteryzują się zasięgiem 45-50 km i mogą eliminować cele na pułapie do 20 tys. metrów. Pocisk osiąga prędkość 2,4 machów, zaś zaprowadzany jest na cel przez samonaprowadzanie półaktywne.

Prace nad systemem obrony powietrznej MIM-23 Hawk rozpoczęły się już w latach 50 XX wieku. Wprowadzenie do służby dla Wojsk Lądowych Stanów Zjednoczonych nastąpiło w roku 1959. Sprzęt ten ulegał wielu modernizacjom na przestrzeni lat, które dotyczyły m.in. usprawnienia sekcji naprowadzania oraz nowych zapalników ułatwiających zwalczanie pocisków balistycznych.

Pomimo danych przekazywanych przez Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy, informujących o bardzo dużej skuteczności w eliminacji zagrożeń z powietrza, to wystarczy, aby jeden z takich pocisków przedarł się przez systemy obrony powietrznej. Tym bardziej że te drony-kamikaze oraz inne pociski są odpalane salwami przez Rosjan - zauważa Witold Newelicz, korespondent TV Republika na Ukrainie. 

Na wysłanie na Ukrainę czterech zestawów MIM-23 Hawk zdecydowała się w tym miesiącu Hiszpania.

Zestawy MIM-23 HAWK uzupełnią to, czym dysponuje Ukraina. Ważną kwestią jest to, że ten sprzęt można szybko dostarczyć Ukrainie - prof. Piotr Grochmalski.

Wśród państw, które korzystały z tych systemów, poza USA, znajdują się również Niemcy, Korea Południowa, Francja, Niderlandy, Włochy, Dania. Dużo dłuższa jest zaś lista państw, które jeszcze mają na wyposażeniu zestawy MIM-23 HAWK. Do tych systemów wyprodukowano około 40 tys. pocisków. 
 

 



Źródło: niezalezna.pl , reuters

 

#pociski manewrujące #drony #rosyjska agresja ##Rosja ##USA ##Ukraina #obrona powietrzna #NASAMS #sprzęt wojskowy

Paweł Kryszczak
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...
Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo