Morderca śmiał się podczas rozprawy

Stefan W. oskarżony o zabójstwo prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza śmiał się głośno podczas swojego procesu. Mężczyzna tak reagował na zeznania świadków. Sąd zdecydował o usunięciu podsądnego z sali rozpraw.

pixabay.com

W Sądzie Okręgowym w Gdańsku odbywa się dziewiętnasta rozprawa w sprawie zabójstwa prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. Oskarżony Stefan W. został doprowadzony z pobliskiego aresztu śledczego do największej sali sądu. Usiadł w specjalnie wydzielonym pomieszczeniu za szklaną szybą.

Sędzia Sądu Okręgowego Aleksandra Kaczmarek na początku rozprawy poinformowała, że wpłynęło zaświadczenie od lekarzy, z którego wynika, że oskarżony Stefan W. jest zdolny do udziału w rozprawie.

Podczas zeznań Zbigniewa K., który siedział z oskarżonym w zakładzie karnym, Stefan W. śmiał się głośno. W końcu podczas odczytywania zeznań sędzia Kaczmarek upomniała podsądnego o uspokojenie się i nie przeszkadzanie w rozprawie. Pomimo ostrzeżenia Stefan W. nie przestawał się śmiać i wtedy sędziowie zdecydowali o usunięciu go z sali rozpraw na czas zeznań świadków.

Stefan W. konsekwentnie od początku procesu milczy - nie składał wyjaśnień.

Stefan W. jest oskarżony o dokonanie zabójstwa w zamiarze bezpośrednim w wyniku motywacji zasługującej na szczególne potępienie, a także o popełnienie przestępstwa zmuszania innej osoby do określonego zachowania. Obu przestępstw oskarżony miał dopuścić się w warunkach powrotu do przestępstwa. Oskarżonemu grozi od 12 lat do dożywotniej kary więzienia.

W opinii biegłych, gdy 13 stycznia 2019 r. wszedł na scenę i zaatakował nożem Pawła Adamowicza, miał ograniczoną poczytalność. Może to wpłynąć na wysokość kary więzienia. Sąd może zastosować jej nadzwyczajne złagodzenie.

 



Źródło: niezalezna.pl/PAP

 

gb
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...
Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo