UJAWNIAMY DOKUMENTY: Ziobro był członkiem PZPR

Dorota Kania

Szefowa działu krajowego „Gazety Polskiej Codziennie”, redaktor naczelna Telewizji Republika, wicenaczelna portalu Niezależna.pl oraz dziennikarka śledcza „Gazety Polskiej”.

Kontakt z autorem

Paweł Piekarczyk

Kontakt z autorem

Wojciech Mucha

Dziennikarz, reporter i publicysta mediów związanych ze Strefą Wolnego Słowa (od 2011 r.).

Kontakt z autorem

  

Tuż przed uzupełniającymi wyborami do senatu rzeszowski sąd wydał prawomocny wyrok nakazujący przeproszenie przez spółkę Forum, wydawcę „Gazety Polskiej Codziennie”, kandydata Solidarnej Polski za „rozpowszechnianie nieprawdziwej informacji, że Kazimierz Ziobro był w PZPR”, oraz zapłacenie 50 tys. zł na rzecz Caritasu. Tymczasem w IPN znajdują się dokumenty świadczące o tym, że Kazimierz Ziobro był członkiem Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. – W sytuacji, gdy już po wyroku ujawniane są nowe dokumenty, należy złożyć wniosek o wznowienie procesu – mówi "Gazecie Polskiej" Wiesław Johann, sędzia Trybunału Konstytucyjnego w stanie spoczynku.

„Uprzejmie proszę o skreślenie mnie z listy członków PZPR. Decyzję tę jestem zmuszony podjąć w związku z faktem obniżenia mi zasiłku rodzinnego przy równoczesnym podniesieniem wysokości składek (na PZPR – przyp. red.)” – czytamy w odręcznym piśmie z 17 stycznia 1980 r. podpisanym przez Kazimierza Ziobro, które skierował do Oddziałowej Organizacji nr I PZPR Huty Szkła „Jarosław”, gdzie wówczas pracował. To niejedyne pismo podpisane przez Kazimierza Ziobro skierowane do PZPR. Miesiąc później, w lutym 1980 r., napisał do Komitetu Zakładowego PZPR Huty Szkła „Jarosław” list, w którym odnosi się do rozmowy przeprowadzonej z nim m.in. przez dyrektora naczelnego Huty Szkła „Jarosław” Zbigniewa Grandysa oraz I sekretarza Komitetu Zakładowego PZPR Władysława Muchę. W tym piśmie Kazimierz Ziobro po raz kolejny przytacza powody swojej rezygnacji z członkostwa w Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej.

Dokumenty dotyczące członkostwa Kazimierza Ziobro w PZPR znajdują się w Instytucie Pamięci Narodowej Oddział Rzeszów. Dokumenty PZPR z Komitetu Miejskiego PZPR w Jarosławiu oraz Komitetu Zakładowego Huty Szkła „Jarosław” zostały w dużej części zniszczone, o czym świadczy zasób archiwalnych dokumentów PZPR z Jarosławia, znajdujący się w Archiwum Państwowym w Przemyślu.



Wznowienie procesu

Przed ostatnimi wyborami uzupełniającymi do senatu na Podkarpaciu w uprawnionych do głosowania okręgach pojawiły się ulotki o tym, że kandydat Solidarnej Polski Kazimierz Ziobro należał do partii komunistycznej, jaką była PZPR. Na ulotkach znalazła się zapowiedź materiału prasowego dotyczącego Kazimierza Ziobro w „Gazecie Polskiej Codziennie”.

Kazimierz Ziobro w trybie wyborczym złożył pozew, który rzeszowski sąd pierwszej instancji oddalił, natomiast w drugiej instancji wydał wyrok skazujący wydawcę „GPC”. Partyjni koledzy Kazimierza Ziobro rozpętali przeciwko „Gazecie Polskiej Codziennie” kampanię nienawiści.

– To kłamstwo, Kazimierz Ziobro nigdy nie był w PZPR – mówił lider SP Zbigniew Ziobro w wywiadzie dla „Polski The Times” 7 września.

A rzecznik SP Patryk Jaki groził na Twitterze: „Spokojnie, zapłacicie za te kłamstwa. Sąd tylko zmienił tryb. Wstyd mi, że kiedyś promowałem to plugastwo”. Z kolei Beata Kempa (SP) w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” (9 wrzesień 2013 r.) stwierdziła: „(…) mówię o doniesieniach »Gazety Polskiej Codziennie«, że Kazimierz Ziobro był członkiem PZPR, co jest nieprawdą (…)”.

Tymczasem znajdujące się w Instytucie Pamięci Narodowej dokumenty nie pozostawiają wątpliwości – Kazimierz Ziobro do pierwszej połowy 1980 r. należał do PZPR.

Rozmawiający z „Gazetą Polską” prawnicy mówią jednogłośnie: należy jak najszybciej złożyć wniosek o wznowienie procesu.

– Mamy do czynienia z sytuacją, że pojawiły się nieznane wcześniej sądowi dokumenty świadczące na korzyść strony skazanej. Moim zdaniem po złożeniu wniosku o wznowienie procesu sąd powinien się do niego przychylić – powiedział "Gazecie Polskiej" Wiesław Johann, sędzia Trybunału Konstytucyjnego w stanie spoczynku.

– Taki wniosek zostanie niezwłocznie złożony – stwierdził mec. Sławomir Sawicki, pełnomocnik spółki Forum.

Z seminarium do PZPR

Jeden z pierwszych dokumentów Służby Bezpieczeństwa dotyczący Kazimierza Ziobro został sporządzony 9 października 1969 r. – była to notatka służbowa nt. alumna. Kazimierz Ziobro był wówczas na I roku Wyższego Seminarium Duchownego w Przemyślu (teczka TEOK – teczka ewidencji operacyjnej na księdza. W ramach TEOK kontrolowano osoby podejmujące naukę w Wyższym Seminarium Duchownym oraz księży. Materiały dotyczące Kazimierza Ziobro zarchiwizowano 30 listopada 1972 r. w Wydziale „C” KWMO w Rzeszowie, a zniszczono je w 1983 r. – źródło IPN). Po dwóch latach Kazimierz Ziobro odszedł z WSD (według niektórych źródeł znajdujących się w IPN został z niego wydalony) i wyjechał do pracy w kopalni na Śląsku.

Po kilkumiesięcznej pracy w kopalni Kazimierz Ziobro rozpoczął studia na Wydziale Teologii Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.

„(…) Będąc na piątym roku, został wydalony z powodu wywołania jakiegoś incydentu. (…) Aktualnie Kazimierz Ziobro jest członkiem PZPR. Opinię polecającą napisał mu Punicki zatrudniony w Radzie Miejskiej FSZMP (Federacja Socjalistycznych Związków Młodzieży Polskiej – przyp. red.) w Jarosławiu, który studiował z bratem K. Ziobro i przy tej okazji jeden raz spotkali się. Przed rozpoczęciem pracy w Hucie Kazimierz Ziobro nie należał do ZSMP. Również obecnie nie jest członkiem ZSMP, mimo że pełni funkcję przewodniczącego Zarządu Zakładowego ZSMP i jest komendantem OHP (…)” – pisał płk Bogumił Owczarek, zastępca komendanta wojewódzkiego MO ds. SB Komendy Wojewódzkiej Milicji Obywatelskiej w Przemyślu. Dokument datowany na 20 kwietnia 1978 r., zatytułowany „Informacja”, był skierowany do I sekretarza Komitetu Wojewódzkiego Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej w Przemyślu.



Z dyrektorem do ZSRS

Dokumenty dotyczące przynależności Kazimierza Ziobro do PZPR znajdują się w teczce sprawy operacyjnego sprawdzenia (SOS) o kryptonimie „Socjolog”, prowadzonej od kwietnia do września 1978 r., oraz w archiwach dotyczących działaczy Solidarności z lat 1980–1981. Jest to o tyle istotne, że tuż przed uzupełniającymi wyborami do senatu politycy Solidarnej Polski, którzy powoływali się na archiwa IPN, twierdząc, że Kazimierz Ziobro nie był w PZPR, podpierali się dokumentami wytworzonymi przez komunistyczną bezpiekę, w których nie ma informacji na temat przynależności Kazimierza Ziobro do PZPR. Jeden z takich dokumentów pokazała wiceprezes Solidarnej Polski Beata Kempa na konferencji prasowej w Rzeszowie 4 września 2013 r. Sam Kazimierz Ziobro, pytany przez dziennikarzy, czy był członkiem PZPR, mówił, że „według jego wiedzy – nie”, dodając, że był przewodniczącym ZMP w latach 1977–1978. „Być może ktoś to traktował jako przedszkole partii” – stwierdził. Tymczasem według dokumentów komunistycznej bezpieki Kazimierz Ziobro był członkiem ZMS w latach 1967–1969. Po opuszczeniu Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego rozpoczął pracę w PAX-ie w Rzeszowie na stanowisku p.o. kierownika Wydziału Kultury.

„(…) W oddziale tym pracował b. krótko (4–5 miesięcy) i nawet nie był zatwierdzony przez Zarząd Główny Stowarzyszenia PAX na to stanowisko. Figurant doprowadził do osobistych rozgrywek z ówczesnym przewodniczącym Oddziału Wojewódzkiego »PAX« w Rzeszowie, w wyniku których został przeniesiony do pracy w b. Oddziale Powiatowym »PAX« w Jarosławiu. Figurant K. Ziobro odmówił podjęcia zaproponowanej mu pracy i w związku z tym otrzymał wypowiedzenie dotychczasowych warunków pracy i płacy. Wówczas K. Ziobro odwołał się od tej decyzji do Zarządu Głównego Stowarzyszenia »PAX« w Warszawie, który to Zarząd załatwił to odwołanie negatywnie. Od tej decyzji K. Ziobro odwołał się do Komisji ds. Pracy w Urzędzie Miasta w Rzeszowie, która w grudniu 1975 r. rozpatrzyła tę sprawę i podtrzymała w mocy decyzję Zarządu »PAX«” – czytamy w notatce ze sprawy „Socjolog”, podpisanej przez mjr Stanisława Czuchrę, zastępcę naczelnika Wydziału III Komendy Wojewódzkiej MO w Przemyślu. Komunistyczna bezpieka drobiazgowo opisywała przebieg kariery Kazimierza Ziobro – w jednej z notatek SOS „Socjolog”, w której wyszczególniono jego przynależność do ZMS, czytamy:

„(…) Wymieniony obecnie przebywa na wycieczce w ZSRR razem z Naczelnym Dyrektorem HS »Jarosław« ob. Grandysem, która trwa od 17 do 28 III 1978 r. Wszystkie dane opracowano na podstawie teczki personalnej wymienionego (Kazimierza Ziobro – przyp. red.) znajdującej się w HS »Jarosław« i na podstawie rozmowy z v-ce dyr. S.s. Tech. HS »Jarosław« (…)”.

Jaki był dokładnie cel podróży Kazimierza Ziobro do ZSRS oraz ile razy wyjeżdżał za granicę do 1981 r. – nie wiadomo. Jak wynika z zapisów Biura Lustracyjnego IPN, akt paszportowych Kazimierza Ziobro o sygnaturze EARZ 291710 nie odnaleziono (były to akta wytworzone przed 1980 r.), zachowały się natomiast akta paszportowe z drugiej połowy lat 80.

Bezpieka planowała pozyskać Kazimierza Ziobro na tajnego współpracownika, ale zrezygnowała po tym, jak „ujawnił w zakładzie pracy, w Miejskiej i Wojewódzkiej Federacji ZSMP oraz KM PZPR, że pozostaje w naszym zainteresowaniu” – czytamy w notatce SB.

„(…) Oprócz rozmowy z figurantem, wysłano informację dotyczącą K. Ziobro do I Sekretarza KW w Przemyślu. Sprawa była nietypowa, gdyż dotyczyła członka PZPR, człowieka na eksponowanym stanowisku w ruchu młodzieżowym (…)”napisał mjr Czuchra.

Więcej w najnowszym wydaniu tygodnika "Gazeta Polska"
 
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska


Wczytuję komentarze...

Zbierał podpisy pod kandydaturą Andrzeja Dudy. Został pobity i zabrano mu teczkę

zdjęcie ilustracyjne, / Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

  

W sobotę doszło do ataku na wolontariusza, który w Miastku (Pomorskie) zbierał podpisy pod kandydaturą prezydenta Andrzeja Dudy - poinformowali lokalni działacze PiS. Mężczyzna miał zostać uderzony w brzuch, wyrwano mu też teczkę z podpisami poparcia. "Apelujemy i prosimy o zaprzestanie jakichkolwiek aktów przemocy. Nie ma zgody na hejt, który rodzi się w przemoc" - napisali działacze w oświadczeniu.

Informację o zdarzeniu zamieściła na Twitterze Anna Gańska-Lipińska.

"W Miastku pobito wolontariusza (Prawa i Sprawiedliwości), który zbierał podpisy osób popierających kandydaturę Prezydenta (Andrzeja Dudy)"

- napisała.

Opublikowała też oświadczenie lokalnych członków komitetu PiS w Miastku w tej sprawie. Wynika z niego, że do incydentu doszło w sobotę w godzinach wieczornych.

"Jeden z członków komitetu Prawa i Sprawiedliwości w Miastku, Pan Mariusz Tandecki został uderzony w brzuch. Wyrwano mu także teczkę zawierającą podpisy poparcia ww. kandydata"

- czytamy w oświadczeniu.

Działacze PiS potępili też "wszelkiego rodzaju ataki agresji słownej, a przede wszystkim fizycznej".

"Sytuacja, która wczoraj miała miejsce, budzi w nas duży niepokój. Za słowami Szefowej Sztabu Andrzeja Dudy, Pani mecenas Jolanty Turczynowicz-Kieryłło, apelujemy i prosimy o zaprzestanie jakichkolwiek aktów przemocy. Nie ma zgody na hejt, który rodzi się w przemoc"

- podkreślili działacze PiS z Miastka.

Wybory prezydenckie odbędą się 10 maja, ewentualna ich druga tura - 24 maja. Na zebranie wymaganej liczby 100 tysięcy podpisów poparcia komitety wyborcze mają czas do 26 marca. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts