Wasz Urban, nasza tradycja PPS

„Dla młodych lewicowców bohaterem jest ks. Jerzy Popiełuszko, a nie Jerzy Urban” – deklarowała Socjaldemokratyczna Alternatywa (SODA) w latach 90. SODĘ stworzyła grupa byłych działaczy młodzieżówki Unii Pracy, co nie chcieli z SLD. Wybór był czytelny: albo rzecznik totalitarnego reżimu w luksusowej limuzynie, demonstrujący bogactwo, albo robotnicy ze zniszczonych fabryk, zubożali zwykli Polacy, bezrobotni.

Gdy po śmierci Urbana przeczytałem, że według Młodej Lewicy to „ikona dziennikarstwa i satyry”, nie zdziwiłem się, bo to młodzieżówka SLD i Biedronia. Zajrzałem więc, co pisze młodzieżówka niepostkomunistycznej Razem i znalazłem żartobliwy wpis, że Urban to „najdłużej śmiejąca się postkomunistyczna menda” no i „najszczersze kondolencje Polkom i Polakom. Dziś wszyscy jesteśmy Urbanami!”. No bo jak tu nie być, skoro Urban robił śmieszne filmiki? Oznacza to jedno: monopol na tradycję PPS ma na naszej scenie PiS, do którego przynieśli ją Gwiazdowie, Romaszewscy czy Olszewski. „Lewica” historię ma gdzieś, to przeżytek, co nas obchodzą dziadersi z PPS oraz za długie teksty na Lewicowo.pl? No a zwłaszcza ten zamordowany ksiądz od robotników. Księży to my sami chcemy pogonić.
 

 

 



Źródło: Gazeta Polska Codziennie

 

#Gazeta Polska Codziennie

Piotr Lisiewicz
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...
Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo