Rosja nie sięgnie po broń jądrową?

"Nadal nie ma żadnych sygnałów świadczących o tym, by Rosja miała przygotowywać się do użycia broni jądrowej" - oznajmiła dziś rzeczniczka Białego Domu Karine Jean-Pierre. Jak dodała, wczorajsza wypowiedź amerykańskiego prezydenta Joe Bidena o groźbie "armagedonu" odnosiły się do nieodpowiedzialnej retoryki Władimira Putina.

Zdjęcie ilustracyjne
pixabay.com/DeSa81

"Nie mamy żadnych powodów, by zmienić nastawienie naszych nuklearnych sił strategicznych, ani nie mamy sygnałów, by Rosja przygotowywała się do użycia broni jądrowej w najbliższym czasie"

- powiedziała Jean-Pierre podczas briefingu na pokładzie prezydenckiego samolotu Air Force One.

Odniosła się w ten sposób do pytania o słowa Bidena, który podczas spotkania z darczyńcami Partii Demokratycznej powiedział, że "nie staliśmy w obliczu perspektywy armagedonu od czasów Kennedy'ego i kryzysu kubańskiego". Dodał, że zna Putina dość dobrze i nie żartuje on, jeśli chodzi o użycie broni masowego rażenia. Ocenił też, że nie sądzi, by można było "łatwo użyć taktycznej broni jądrowej i nie doprowadzić do armagedonu".

Rzeczniczka podkreśliła, że Biden odnosił się do gróźb użycia broni jądrowej przez Putina i jego "nieodpowiedzialnej retoryki".

Wczoraj wieczór prezydent USA mówił też, że USA starają się dojść do tego, gdzie Putin widzi dla siebie wyjście w sytuacji, w której się znalazł, takie by "nie tylko nie stracił twarzy, ale i znaczącej władzy".

Komentując te słowa, Jean-Pierre stwierdziła, że Rosja sama rozpoczęła ten konflikt i tylko Putin ma możliwość, by natychmiast go zakończyć. Odmówiła przy tym odpowiedzi na pytanie, czy dojdzie do spotkania Bidena i Putina podczas listopadowego szczytu G20 w Indonezji.

 

 



Źródło: niezalezna.pl, PAP

#Biały Dom #USA #Rosja #wojna #Ukraina #broń jądrowa #Joe Biden #prezydent

az
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo