Rosja powtarza metody z Krymu na okupowanych terenach

Pracownicy budżetówki na okupowanych przez rosyjskie wojska terenach obwodu ługańskiego na wschodzie Ukrainy są zmuszani do zapisywania się do kremlowskiej partii Jedna Rosja. Jeśli ktoś odmawia, grozi mu się zwolnieniem z pracy, a nawet mobilizacją - podaje ukraiński portal Centrum Narodowego Sprzeciwu.

Zdjęcie ilustracyjne
fot. Ilya Varlamov - Own work, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=77455234

"W Federacji Rosyjskiej faktycznie obowiązuje system jednopartyjny. Istnieje partia wodza i kilka jej odgałęzień, które głosują zgodnie z nią. To członkowie ugrupowania Jedna Rosja są odpowiedzialni za próby okupowania terytoriów Ukrainy i budowania partyjnych sieci kolaborantów pod nadzorem Federalnej Służby Bezpieczeństwa (FSB). Dlatego (właśnie) trwa aktywne "uzupełnianie" szeregów Jednej Rosji mieszkańcami podbitych terenów" - czytamy na stronie Centrum.

Jak dodano w komunikacie, podobne działania zostały już zapowiedziane w okupowanych częściach obwodów donieckiego, zaporoskiego i chersońskiego, które Rosja zamierza anektować.

"Na (zajętym przez Kreml) Półwyspie Krymskim przymusowe wstępowanie do partii miało miejsce w latach 2015-16"

- przypomniał rządowy serwis.

W środę lojalny wobec Kijowa szef władz Ługańszczyzny Serhij Hajdaj potwierdził początek ukraińskiej operacji w celu wyzwolenia okupowanego obwodu ługańskiego. W ocenie gubernatora kontrofensywa w tym regionie stała się możliwa dzięki przywróceniu w minioną niedzielę kontroli nad ważnym strategicznie miastem Łyman, położonym na północy obwodu donieckiego.

 

 



Źródło: niezalezna.pl, PAP

md
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo