Tragedia na meczu w Argentynie. Po interwencji policji nie żyje kibic

Podczas meczu argentyńskiej ekstraklasy piłkarskiej w miejscowości La Plata, pomiędzy lokalną Gimnasią a Boca Juniors Buenos Aires, zmarł jeden z kibiców. Okoliczności jego śmierci nie są jasne, ale wcześniej w okolicy stadionu doszło do zamieszek, a policja rozpyliła gaz łzawiący.

https://twitter.com/NeuronaSV

Przed rozpoczęciem spotkania grupa fanów usiłowała dostać się na obiekt, która był już jednak zapełniony. Policja użyła gumowych nabojów i rozpyliła gaz, który przedostał się na teren stadionu. Fani uciekli przed nim na murawę, z kolei piłkarze zeszli do szatni. Mecz przerwano w dziewiątej minucie.

Odpowiedzialny za bezpieczeństwo w prowincji Buenos Aires Sergio Berni (La Plata położona jest ok. 60 km od stolicy) poinformował, że śmierć mężczyzny nastąpiła z powodu problemów z sercem.

Władze zarzuciły gospodarzom, że sprzedali więcej biletów niż jest miejsc na stadionie. Klub zaprzeczył tym oskarżeniom i zapewnił, że nie złamał żadnych norm.

"Mój dwuletni syn nie mógł oddychać. Martwimy się o tych wszystkich ludzi na trybunach. Rozgrywaliśmy normalny mecz piłki nożnej, a przerodziło się to w poczucie, że nasi bliscy prawie umarli" - mówił na antenie ESPN piłkarz Gimnasii Leonardo Morales.

Berni zapowiedział śledztwo w tej sprawie, domaga się go również sam klub.

Kilka dni wcześniej gaz łzawiący był jedną z przyczyn paniki na stadionie w Indonezji, gdzie zginęło 131 osób. To jedna z największych takich tragedii w historii sportu

 

 



Źródło: niezalezna.pl, PAP

#piłka nożna #śmierć #Argentyna

tm
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo