Z OSTATNIEJ CHWILI

Premierzy Polski, Ukrainy i Litwy podpisali w sobotę w Kijowie wspólną deklarację, w ramach Trójkąta Lubelskiego • • • Premier Morawiecki w Kijowie: wzywamy cały wolny świat, by wspierał Ukrainę • • • Piotr Żyła trzeci w konkursie Pucharu Świata w skokach narciarskich w fińskiej Ruce. Wygrał Słoweniec Anze Lanisek • • •

Nieprawidłowości przy zamówieniach. Gdańscy radni PiS alarmują!

Miejscy radni PiS twierdzą, że w Gdańskim Zarządzie Dróg i Zieleni od lat dochodziło do nieprawidłowości przy zamówieniach publicznych. Domagają się zwolnienia dyrektora miejskiej spółki.

Gdańscy radni Prawa i Sprawiedliwości zorganizowali konferencję prasową, w trakcie której poinformowali o wnioskach i uwagach po kontroli Biura Audytu i Kontroli Urzędu Miasta w zarządzie dróg oraz zieleni.

Radny PiS Przemysław Majewski zwrócił uwagę, że kontrola w Gdańskim Zarządzie Dróg i Zieleni zakończyła się 16 września. "Protokół z kontroli zawiera 25 różnych zamówień losowo wybranych przez Biuro Audytu i Kontroli. To, co widzimy we wnioskach i uwagach biura, przeraża, ponieważ to pokazuje, i potwierdza nasze obawy, że w GZDiZ od lat dochodziło do nieprawidłowości przy zamówieniach" – mówił.

Jako jeden przykładów radny Andrzej Skiba podał zimowe wygrodzenie ochronne Wielkiej Alei Lipowej w Gdańsku, wartego według umowy lub faktury prawie 114 tys. złotych.

"Okazuje się, że kontrolującym nie udostępniono dokumentów z postępowania, ponieważ tych dokumentów nie ma. Wydano ponad sto tysięcy złotych i nie ma dziś po tym żadnego śladu"

– mówił.

Radny Majewski stwierdził, że w GZDiZ bez postępowań i formalizmów lekką ręką wydawano pieniądze publiczne. "Tak jak wcześniej, podnosimy bardzo poważną kwestię. Żądamy dymisji dyrektora GZDiZ Mieczysława Kotłowskiego, ponieważ ta osoba od kilkunastu lat powinna nadzorować działalność miejskiej spółki, a tego nie robiła" – podkreślił.

Rzecznik prezydent Gdańska Daniel Stenzel zaznaczył, że raport z kontroli w GZDiZ, na który powołują się radni Prawa i Sprawiedliwości, nie jest niczym nowym. "Jest to raczej odgrzewanie kotleta, którego serwowaliśmy trzy tygodnie temu. Poinformowaliśmy wtedy, że konsekwencją zaniedbań, szczególnie w Dziale Zieleni GZDiZ, było zwolnienie kierownika działu oraz wicedyrektora GZDiZ, któremu ten pion podlegał" - powiedział.

Dodał, że w tej sprawie miasto zrobiło wszystko, co było możliwe. "Jeżeli radni PiS chcą odgrzewać wspomniany raport w atmosferze jakiejkolwiek sensacji, to nie tym razem" – stwierdził.

 

 



Źródło: niezalezna.pl, PAP

dp
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo