Szefowa brytyjskiego MSW: ochrona granic kraju nie jest rasizmem ani ksenofobią

Minister spraw wewnętrznych Wielkiej Brytanii Suella Braverman obiecała we wtorek, że kraj odzyska wreszcie kontrolę nad swoimi granicami. Podkreśliła, że zatrzymywanie niekontrolowanego napływu nielegalnych imigrantów nie jest rasizmem ani ksenofobią.

pixabay.com

Braverman w przemówieniu wygłoszonym w czasie trwającej w Birmingham konferencji Partii Konserwatywnej mówiła o m.in. o sposobach zatrzymania tysięcy nielegalnych imigrantów, którzy w pontonach lub małych łodziach przedostają się do Wielkiej Brytanii. Ostrzegła jednak, że nie ma szybkich rozwiązań. Od początku tego roku w ten sposób przybyło już ponad 33,5 tys. osób, ok. 5 tys. więcej niż w całym 2021 roku, który dotychczas był rekordowy.

Podkreśliła, że wszystkie osoby, które nielegalnie przedostają się do Wielkiej Brytanii muszą być szybko odesłane do kraju pochodzenia lub do Rwandy, w ramach umowy zawartej z tym krajem i zapowiedziała, że złoży projekt ustawy przewidującej, że nielegalni imigranci nie będą mogli składać wniosków o azyl.

Szefowa MSW powiedziała, że trzeba zrobić wszystko, by umowa z Rwandą, nierealizowana wskutek interwencji Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu, działała. Wskazała, że brytyjskie prawa są nadużywane - zarówno przez gangi przemytnicze, jak i samych nielegalnych imigrantów, którzy składają fałszywe zeznania, jakoby byli ofiarami współczesnego niewolnictwa.

To nie jest rasistowskie, że ktoś, z mniejszości etnicznej czy też nie, chce kontrolować nasze granice. Nie jest bigoterią stwierdzenie, że mamy zbyt wielu azylantów, którzy nadużywają systemu. To nie jest ksenofobiczne, aby powiedzieć, że masowa i szybka migracja wywiera presję na mieszkalnictwo, usługi publiczne i relacje społeczne

- mówiła Braverman, która sama ma imigranckie korzenie.

Nazywając Wielką Brytanię "najlepszym miejsce na Ziemi do przyjazdu i życia", Braverman przyznała, że jest zaniepokojona tym, iż ludzie mogli stracić z oczu "podstawowe wartości i kulturę, które sprawiły, że tak było".

Nieprzemyślane dążenie do wielokulturowości jako celu samego w sobie, w połączeniu z destrukcyjnymi aspektami polityki tożsamości, sprowadziło nas na manowce

 - zauważyła.

W innych wątkach swojego przemówienia - najlepiej dotychczas przyjętego podczas trwającej od niedzieli konferencji - Braverman mówiła też, że policja musi się zająć tym, do czego jest powołana, czyli zwalczaniem przestępczości, a nie uczestnictwem w demonstracjach politycznych, czy tym "jakich zaimków używać na Twitterze". Podkreśliła też, że policja musi mieć wszystko, czego potrzebuje, by powstrzymać agresywnych demonstrantów, którzy zakłócają życie praworządnej większości.

Nie jest prawem człowieka wandalizowanie własności. Nie możesz po prostu rozpocząć zamieszek lub przykleić się do drogi i pozostać bezkarny. Niezależnie od tego, czy jesteś z Just Stop Oil, Insulate Britain czy Extinction Rebellion, będziemy nadal wsadzać cię za kratki

 - zapowiedziała szefowa MSW.

 

 



Źródło: PAP, Niezalezna.pl

wb
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo