Imponujące postępy Ukraińców! Gen. Wroński w Telewizji Republika: "Tempo ofensywy zadziwia"

"Sytuacja zaskakuje wszystkich. Od kilku dni trwa wielka ofensywa wojsk ukraińskich. Ich tempo zadziwia analityków na świecie" - tak o obecnej sytuacji na Ukrainie mówił w Telewizji Republika generał Dariusz Wroński.

Katarzyna Gójska i gen. Dariusz Wroński
fot. Telewizja Republika

Rosyjskie wojsko ponosi kolejne klęski, a Ukraińcy wyzwalają swoje tereny spod okupacji najeźdźców. Powoduje to coraz większą frustrację Władimira Putina. Dyktator grozi użyciem broni jądrowej, a zachód traktuje te groźby bardzo poważnie. O ewentualność użycia broni atomowej pytano eksperta w dziedzinie wojskowości we wtorkowym programie "W Punkt" w Telewizji Republika.

- Trzeba spojrzeć na to chłodnym okiem. Straszenie atomem i użyciem wszelkich środków broni jądrowej to jest wpisane w strategię, którą Putin wprowadza

- stwierdził gen. Wroński w rozmowie z redaktor Katarzyną Gójską.

Prowadząca program zauważyła, że Rosja ma poważne problemy na froncie. - Sytuacja zaskakuje wszystkich. Od kilku dni trwa wielka ofensywa wojsk ukraińskich. Ich tempo zadziwia analityków na świecie - zgodził się z tym gen. Wroński. Zwrócił uwagę na sytuację w rejonie obwodu chersońskiego, gdzie Ukraińcy dokonują naprawdę wielkich postępów. 

- Rosyjscy żołdacy nie mają gdzie uciekać. Szacuje się, że jeżeli weźmiemy z Łymania i Chersonia, pod którymi walczyli żołnierze ukraińscy i żołdacy rosyjscy, to około 2 tysięcy tych drugich trafiło do niewoli. Ukraina wypycha ze swojego terytorium agresora

- powiedział gość "W Punkt".

Generał Wroński przyznał, że po stronie rosyjskiej pozostała "być może tylko ta broń atomowa". - Jestem przekonany, że nastąpiło zmęczenie społeczeństwa rosyjskiego, a przynajmniej tych, co mają trochę oleju w głowie - dodał. 

- To, co kiedyś stało się nieprawdopodobne, dziś stało się plagą. Dowódcy rejterują z pola walki, rejterują od swoich żołnierzy i nie ma komu wydawać rozkazów. To stało się nagminne, jest coraz więcej takich przypadków. Co to oznacza? Ten średni szczebel, oni wezmą inicjatywy w swoje ręce. Jeżeli poddadzą te jednostki, to będzie to przyczynek, dla której zniknie wojsko rosyjskie z powierzchni Ukrainy

- podkreślił gość Telewizji Republika, życząc Ukraińcom, by jeszcze w tym roku zakończyli walki, doszli do granic i wyzwolili wszystkie swoje tereny. 

Pytany, czy jest możliwe, by armia białoruska weszła na Ukrainę, gen. Wroński przyznał, że rozmawiał z byłym białoruskim wojskowym, który powiedział mu, że wojsko daje powody ku temu, by Łukaszenka sądził, że go wspierają, ale nie ruszy na Ukraińców. - To, co Łukaszenka przedstawia, to pobożne życzenia - powiedział, zaznaczając, że prawdopodobne jest, że sytuacja może zakończyć się buntem. 

 

 



Źródło: niezalezna.pl

#Ukraina

Michał Kowalczyk
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo