Łukaszenka przyznał, że Białoruś uczestniczy w wojnie 

Białoruś bierze udział w "specjalnej operacji wojskowej" na Ukrainie – oświadczył we wtorek białoruski dyktator Alaksandr Łukaszenka, dodając, że jego kraj "nie wysyła swoich żołnierzy" do tych walk. Media niezależne wskazują, iż po raz pierwszy potwierdził udział Mińska w wojnie.

Wikimedia Commons/Okras

Jeśli chodzi o nasz udział w specjalnej operacji wojskowej na Ukrainie, to bierzemy tam udział. Nie ukrywamy tego. Ale nikogo nie zabijamy. Nie wysyłamy nigdzie swoich wojskowych

- oświadczył Łukaszenka. Zapewnił, że Mińsk "nie narusza swoich zobowiązań" i że udział Białorusi "polega na tym, by nie dopuścić do rozszerzenia się tego konfliktu na terytorium".

Łukaszenka tym samym po raz pierwszy publicznie przyznał, że Białoruś bierze udział w "specjalnej operacji wojskowej" i użył tego wymyślonego przez władze Rosji eufemizmu, by nie używać słowa "wojna"

- zauważa niezależna białoruska gazeta "Nasza Niwa".

Łukaszenka oskarżył przy tym Ukrainę o "prowokacje" na granicy z Białorusią. Zagroził też eskalacją konfliktu.

W najbliższym czasie nie trzeba oczekiwać osłabienia napięć. Przeciwnie, Rosja wzmocni wysiłki w specjalnej operacji wojskowej

- oświadczył.

Powtórzył, że na Białorusi "nie ma konieczności ogłaszania mobilizacji", co deklarował także po ogłoszeniu w Rosji 21 września mobilizacji na wojnę z Ukrainą. Nawiązał przy tym do problemów podczas rosyjskiej mobilizacji i zapowiedział, że jego kraj zacznie sprawdzać aktualność wykazów osób podlegających obowiązkowi służby wojskowej.

Stale szkoliliśmy naszych rezerwistów i wojska obrony terytorialnej i będziemy ich szkolić

- zapowiedział. 

 

 



Źródło: PAP, Niezalezna.pl

wb
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo