Zbrodnia bez kary

Jak podał „Guardian”, na Ukrainie w ramach Grupy Wagnera walczy neonazistowska bojówka Rusicz. Komunistyczny rodowód armii Putina nie kłóci się z nazistowskim rodowodem tych oddziałów. Wszak te ideologie to dwie strony totalitarnego medalu.

Ciekawe tylko, jak to możliwe, że tak czuli na choćby domniemanie nazizmu, a co dopiero odwoływanie się doń wprost, politycy Zachodu, wciąż chcą rozmawiać z Putinem. Kiedy wreszcie Macron, Scholz i im podobni zrozumieją, że jeśli rzeczywiście nie chcą wojny, to właśnie nie powinni z tym komunistyczno-nazistowskim zbrodniarzem rozmawiać. Ani z kimkolwiek z Rosji, zanim ta nie wycofa się z Ukrainy, Gruzji, Czeczenii, Naddniestrza, Dagestanu itd. i nie wyrówna rachunków dzięki wielomiliardowym (w dolarach) odszkodowaniom wypłaconym nie tylko ofiarom ostatnich swoich agresji, lecz także tym z czasów II wojny światowej i po niej, w tym Polsce. Wtedy i tylko wtedy można będzie z Rosją rozmawiać. Ale niestety jak na razie można tylko napisać, że nawet przypadek Stalina niczego zachodniej Europy nie nauczył. A to, co się dzieje teraz, to tylko konsekwencje wyjątkowej tolerancji Starego Kontynentu dla stalinowskiej Rosji – i jej zbrodni wciąż pozostających bez kary.

 

 

 



Źródło:

#Gazeta Polska Codziennie

Igor Szczęsnowicz
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo