Zaatakował pracownika stacji benzynowej, żeby ukraść kabanosy

27-latek ukradł na stacji benzynowej na Targówku paczkę kabanosów o wartości 11 zł. Poproszony o zwrot skradzionej wędliny zaatakował pracownika stacji i uderzył go dwukrotne w twarz. Został ujęty i usłyszał zarzut, za który może mu grozić od 3 miesięcy do 5 lat więzienia.

pixabay

Wielki głód musiał dopaść 27-latka, który w akcie desperacji zabrał ze sklepowej półki na stacji benzynowej, paczkę kabanosów. Schował wędlinę za paskiem spodni i przykrył ją kurtką. Moment kradzieży zauważyli pracownicy, którzy potwierdzili to na nagraniu z kamery monitoringu.

Jeden z pracowników ruszył w ślad za wędliniarskim złodziejem i jego kolegą. Odnalazł ich przy myjni automatycznej. Próbował nakłonić 27-latka do zwrotu skradzionego towaru. Jednak ten nie chciał łatwo oddać swojego łupu i w odpowiedzi uderzył go dwukrotnie pięścią w twarz.

Pracownik wrócił do sklepu, a obsługa powiadomiła policję. W ślad za agresywnym klientem ruszył kierownik stacji. Dzięki pomocy napotkanego patrolu straży miejskiej udało się złapać krnąbrnego 27-latka. Na miejsce przyjechała policja, która zatrzymała napastnika.

- Mężczyzna trafił do policyjnej izby zatrzymań w komendzie przy ulicy Jagiellońskiej. Następnego dnia dochodzeniowiec z Targówka przesłuchał go i przedstawił mu zarzut za kradzież rozbójniczą

- przekazała kom. Paulina Onyszko z komendy na Targówku.

Za to przestępstwo mężczyźnie grozi od 3 miesięcy do 5 lat więzienia.

 

 



Źródło: Pap, Niezalezna.pl

as
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo