Komiks o wojennej warszawskiej Pradze

  

Zilustrowano relacje mieszkańców warszawskiej Pragi dotyczące głównie czasów II wojny światowej, które tworzą komiks „Praga Gada. O wojnie!”.

Na komiks składa się 11 opowieści – większość dotyczy II wojny światowej, choć przedstawiono także historie z czasów I wojny oraz z okresu po 1945 r., opowiadającą o powrocie do Polski repatriantów ze Wschodu. - Podczas wywiadów z seniorami z warszawskiej Pragi okazało się, że zdecydowaną większość relacji stanowią wspomnienia z czasów II wojny światowej – na ten okres nałożyło się ich dzieciństwo (...). Wojna jawi się w tych opowieściach w bardzo osobisty sposób, inny niż na kartach podręczników do historii – tłumaczył Przemysław J. Olszewski, antropolog kultury i współtwórca Fundacji Animacja, która wydała publikację.

- Nie jest to jednak komiks stricte historyczny, ilustrowana wykładnia polityki historycznej, ale antropologiczny – charakteryzował komiks Olszewski. Jego zadaniem – wyjaśnił – jest oddanie klimatu życia codziennego mieszkańców Pragi, okupowanej przez wojska niemieckie, a potem sowieckie. - Nie zabrakło także, tak bliskich dziecięcemu widzeniu świata, elementów fantastycznych i symbolicznych – dodał jeden z pomysłodawców powstania publikacji.

- Praga w 25 proc. została zniszczona przez wojnę, była oszpecona lejami po bombach, zasiekami, bunkrami. Na ulicach znajdowały się ludzkie zwłoki, wokół panował głód i strach. Działania wojenne także miały miejsce, choć nie w takim natężeniu, jak w przypadku lewobrzeżnej Warszawy. Wisła była naturalną granicą, przez którą zszokowani prażanie obserwowali bombardowania m.in. podczas Powstania Warszawskiego opowiadał Olszewski.

Komiks powstał w ramach projektu Archiwum Historii Mówionej Inaczej "Praga Gada", realizowanego od 2010 r. przez Fundację Animacja. W jego ramach zbierane są ustne wspomnienia mieszkańców prawobrzeżnej Warszawy; do tej pory zarejestrowano blisko 500 godzin rozmów z praskimi seniorami, dotyczących XX-wiecznych dziejów Polski
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP,niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Ratownicy blisko miejsca, gdzie są grotołazi?

/ By Jerzy Opioła - Praca własna, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=7063357

  

- Ratownicy powoli zbliżają się do miejsca, w którym przewidują, że mogą przebywać poszkodowani - przekazał naczelnik TOPR Jan Krzysztof. Dodał, że ratownikom prowadzącym akcję w jaskini Wielkiej Śnieżnej udało się przesunąć o 5 metrów.

"W tej chwili 11 ludzi - pirotechnicy i ratownicy do pomocy wchodzą do jaskini. Na późne popołudnie planujemy wejście kolejnej grupy, kolejnych dwóch pirotechników i podobne plany mamy na następną dobę"

- powiedział naczelnik TOPR Jan Krzysztof.

Ich zadaniem jest przeprowadzenie mikro wybuchów, które poszerzą i wydłużą korytarz tak, by dotrzeć do miejsca, w którym, według ratowników, mogą przebywać poszukiwani grotołazi.

Jan Krzysztof poinformował, że w tego typu akcjach używa się niewielkiej ilości materiałów wybuchowych.

"Przy tego typu akcjach używa się mikro ładunków, miko zapalników. Dzisiaj dojedzie do nas dostawa kilograma ładunków wybuchowych, co wystarczy na bardzo długo"

- powiedział Jan Krzysztof.

Dodał, że po wyjściu z jaskini otrzymał informację, że ratownikom udało się przesunąć o 5 metrów.

"Dotarli do miejsca trochę wygodniejszego - takiego, w którym można się chwilami wyprostować"

- przekazał naczelnik TOPR.

Poinformował, że tej chwili najwięcej czasu zajmuje transport materiału, który powstaje na skutek wybuchu.

"W wielu miejscach nie ma możliwości przesunięcia nawet małego kamienia obok człowieka (....) To przejście do tego obszerniejszego fragmentu pozwala łatwiej pakować ten materiał"

- mówił Jan Krzysztof.

Podkreślił też, że ratownicy powoli zbliżają się do miejsca, w którym przewidują, że mogą przebywać poszkodowani.

"Przewidujemy, ale oczywiście żadnej pewności nie mamy" 

- zaznaczył naczelnik TOPR.

Jan Krzysztof przekazał, że jednym z problemów, z którym mierzą się ratownicy jest zimno w jaskini. Temperatura wynosi 4 stopnie Celsjusza i jest bardzo wilgotno.

"Pracujemy w lodówce, w pełnej wilgotności. Zobaczymy jak ta sprawa się potoczy"

- stwierdził.

Dodał, że jeżeli kolejnym grupom "uda się zdobywać kolejne metry, to w ciągu kilkudziesięciu godzin powinni dotrzeć z drugiej strony do tego rejonu zaginięcia".

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl