Trener Jagiellonii Białystok wskazał na główny problem Dumy Podlasia

Zdecydowanie zbyt często remisujemy, dlatego nie ma pełnego zadowolenia - przyznał trener Jagiellonii Maciej Stolarczyk. Białostoczanie mają na koncie serię sześciu ligowych spotkań bez porażki, ale w nich tylko dwa zwycięstwa. W niedzielę ich przeciwnikiem w PKO BP Ekstraklasie będzie Korona Kielce.

fot. jagiellonia.pl

Jagiellonia nie przegrała w lidze od piątej kolejki, ale w tych sześciu meczach odnotowała cztery remisy.

W tabeli jest bardzo płasko i niewielkie są różnice zarówno do pierwszej trójki, jak i do dolnych rejonów tabeli. Aby awansować, musimy punktować

- mówił w piątek na konferencji prasowej Stolarczyk.

Zbyt dużo remisów

Jego zespół zajmuje obecnie dziewiąte miejsce. Korona jest tuż nad strefą spadkową, ale do Jagiellonii ma tylko dwa punkty straty. Szkoleniowiec białostoczan przyznał, że - choć trwa seria spotkań bez porażki - to remisów było zdecydowanie zbyt dużo.

Dlatego nie ma pełnego zadowolenia z dorobku punktowego. W dotychczas rozegranych potyczkach tworzyliśmy sporo okazji do zdobycia bramki, jednak powoli zamieniamy je na gole, ale pracowaliśmy nad tym, aby być zespołem zwycięskim i mam nadzieję, że w niedzielę stworzymy sporo okazji strzeleckich przed własną publicznością.

W meczu z Koroną sztab szkoleniowy nie powinien mieć problemu z wyborem składu wskutek kontuzji czy absencji kartkowych. Nie ma nowych urazów, żaden z zawodników powołanych na mecze swoich reprezentacji narodowych nie jest niezdolny do gry, a do zdrowia wrócili m.in. Michał Pazdan i Bartłomiej Wdowik. Nie zagra defensywny pomocnik Nene; Portugalczyk musi pauzować za nadmiar żółtych kartek. Rehabilitację przechodzi Tomasz Kupisz, ale od powrotu do Białegostoku doświadczony skrzydłowy na razie nie był pierwszym wyborem trenera Jagiellonii.

Trener liczy na rezerwowych

Stolarczyk podkreślał, że liczy się nie tylko pierwsza "jedenastka", ale również silna ławka rezerwowych.

Według mojej wizji rezerwowi są bardzo ważni, jeżeli nie ważniejsi, bo to oni mogą przechylić losy lub odmienić obraz samego spotkania. Nasze statystyki pokazują, że w momentach, kiedy zawodnik wchodzi w trakcie meczu i robi różnicę, to dla mnie dylemat i pozytywny ból głowy

- dodał Stolarczyk.

Zawodnikiem wchodzącym ostatnio z ławki rezerwowych jest 21-letni napastnik Maciej Bortniczuk. W meczu z Zagłębiem w Lubinie jego gol dał drużynie remis, a kilka dni wcześniej zapewnił zwycięstwo w 1/32 finału Pucharu Polski z Odrą Opole. "Cieszę się z dwóch bramek zdobytych w tym sezonie. Nawet wchodząc z ławki, w starciach ze Stalą i Lechią, miałem swoje okazje. One były i będą się pojawiały, dlatego jestem spokojny o kolejne gole" - mówił młody piłkarz.

Początek żółto-czerwonych "derbów" (oba zespoły mają takie barwy klubowe) Jagiellonii i Korony - w niedzielę o godz. 15 na stadionie miejskim w Białymstoku.

 

 



Źródło: pap, niezalezna.pl

#Jagiellonia Białystok #PKO BP Ekstraklasa

jm
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo