Szef ukraińskiego MSZ: Nasi partnerzy wspierają nas coraz bardziej

Nasi międzynarodowi partnerzy nie tylko sprzeciwiają się aneksji ukraińskich ziem przez Rosję, ale również zwiększą skalę finansowego i wojskowego wsparcia dla Kijowa w odpowiedzi na działania Moskwy - oświadczył minister spraw zagranicznych Ukrainy Dmytro Kułeba w rozmowie z agencją Interfax-Ukraina.

pixabay

Szef resortu dyplomacji odniósł się w ten sposób do planowanej na piątkowe popołudnie ceremonii "przyłączenia" okupowanych części obwodów donieckiego, ługańskiego, zaporoskiego i chersońskiego do Rosji. W czwartek wieczorem prezydent Władimir Putin wydał dekret, w którym uznał regiony chersoński i zaporoski za "suwerenne i niepodległe państwa".

Jak powiadomił Kułeba, ukraiński przywódca Wołodymyr Zełenski "tylko w środę przeprowadził sześć międzynarodowych rozmów" dotyczących zapowiadanego przez Rosję zagarnięcia obszarów sąsiedniego kraju. Minister przyznał, że zachodnie gwarancje w kwestii wzmocnienia wsparcia dla Kijowa są m.in. efektem rozmów Kułeby i premiera Denysa Szmyhala podczas wrześniowej 77. sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ w Nowym Jorku.

- Rosja po prostu zadławi się tymi nowymi kawałkami terytorium, które zamierza anektować. Nikt tej aneksji nie uzna i nie będzie odwodził Ukrainy od prób wyzwolenia tych obszarów. Nikt nie złapie nas za rękę i nie powie: "Teraz stójcie, nie możecie iść dalej"

- podkreślił Kułeba.

Przedstawiciel rządu zauważył, że stanowisko Zachodu w tej kwestii znacząco różni się od jego reakcji na zagarnięcie przez Rosję Krymu w 2014 roku.

- Całkowicie zmieniliśmy logikę, którą kierują się nasi partnerzy. Po 2014 roku i po 24 lutego (początku rosyjskiej inwazji na Ukrainę) mówiono nam: "Uważajcie, żeby nie sprowokować Putina do eskalacji". Teraz logika jest następująca: jeśli Putin robi jedno, to my robimy drugie i nikt nie zamierza próbować go ugłaskać, uspokoić czy powstrzymać. Ta zmiana nie nastąpiła w ciągu jednego dnia. To efekt długiej pracy. Decydujące znaczenie miały tutaj kontakty prezydenta (Zełenskiego). Jestem dosyć spokojny, jeśli chodzi o spodziewaną reakcję świata na ewentualną aneksję

- oznajmił szef ukraińskiej dyplomacji.

W podobnym tonie wypowiedział się w piątek minister obrony Ukrainy Ołeksij Reznikow, który przeprowadził rozmowę telefoniczną ze sekretarzem obrony USA Lloydem Austinem. "Wkrótce ogłosimy dobre wieści" - napisał Reznikow na Twitterze.

 

 



Źródło: Pap, Niezalezna.pl

as
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo