Miller przekonuje, że jego rząd jest "ojcem Baltic Pipe". To NAGRANIE trzeba zobaczyć!

- Czyli może pan powiedzieć, że to pański rząd jest ojcem Baltic Pipe? - Tak, dlatego, że myśmy zredukowali liczbę otrzymanego gazu od Rosji - w taki sposób na pytanie dziennikarza odpowiedział Leszek Miller, były premier.

Tomasz Adamowicz/Gazeta Polska

Kilka dni temu na łamach naszego portalu informowaliśmy o działaniach polityków obecnej opozycji, którzy 20 lat temu po przejęciu władzy zdecydowali o rezygnacji z budowy gazociągu Baltic Pipe. W 2001 roku w Polsce odbyły się wybory parlamentarne. Władzę przejęła koalicja SLD, Unii Pracy i PSL-u. Premierem został Leszek Miller. To właśnie on podjął decyzję o rezygnacji z tej inwestycji. 

"Jeśli SLD miałby więcej do powiedzenia w Polsce, wszystkie te umowy w Polsce zostaną sprawdzone" 

- mówił Miller niedługo przed wyborami w 2001 roku. 

W innym wywiadzie przekonywał, że "po podpisaniu tych wszystkich porozumień może się okazać, że gazu w Polsce będzie za dużo, i to by oznaczało, że polski przemysł gazowniczy będzie przeżywał poważne problemy". 

Dziś w Radiu ZET Miller był pytany o swoje decyzje ws. Baltic Pipe. Jak tłumaczył się były premier? Okazuje się, że polityk uważa się za... ojca tej inwestycji! 

"Musimy sobie wyjaśnić parę rzeczy. Tzw. rurociąg norweski, którym zajmowałem się przez jakiś czas – 2001 i 2002 rok – to nie jest Baltic Pipe. To dwie różne rzeczy. Rurociąg norweski miał iść do złóż, a Baltic Pipe idzie do innego rurociągu"

- przekonywał Miller. 

"Polska była w takiej sytuacji, że mieliśmy za dużo gazu rosyjskiego. Kontrakt jamalski podpisany przez rząd Suchockiej przewidywał, że będziemy otrzymywali 5 mld m3 rocznie więcej, niż potrzebowaliśmy. Najpierw trzeba było renegocjować kontrakt z Rosjanami. Umowa była na zasadzie, że jak nie weźmiesz, to i tak za niego zapłacisz. I to otworzyło możliwość dywersyfikacji"

- brnął polityk. 

Gdy prowadzący Bogdan Rymanowski zapytał, czy w takim razie Miller uważa, że to jego rząd "jest ojcem Baltic Pipe", odparł:

"Tak, dlatego, że myśmy zredukowali liczbę otrzymanego gazu od Rosji"

Dodał również, że "nie ma sobie nic do zarzucenia", a jego sumienie "jest czyste całkowicie". 

 

 



Źródło: Radio ZET, niezalezna.pl

Mateusz Mol
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo