Co zmieni w Europie nowy włoski rząd? Europoseł Kuźmiuk: układ sił

- Nowy włoski rząd będzie miał duży wpływ na instytucje europejskie, w szczególności na Radę Europejską, na której spotykają się premierzy, ministrowie branżowi. To będzie piąty konserwatywny rząd, więc jesteśmy blisko mniejszości blokującej – powiedział europoseł PiS Zbigniew Kuźmiuk w rozmowie z portalem Niezalezna.pl.

https://niezalezna.pl/459280-byly-senator-po-ostro-o-sikorskim-udajacy-swiatowca-pozer-calkowicie-niekompetentny

Włoska centroprawica, która wygrała niedzielne wybory parlamentarne, otrzyma w ich rezultacie 235 miejsc w 400-osobowej Izbie Deputowanych i 112 w 200-osobowym Senacie.

Zmiana władzy we Włoszech spotkała się z agresywną reakcją europejskich elit, którym nie podoba się wizja prawicowych rządów we Włoszech. Szefowa KE Ursula von der Leyen zapowiadała, że wobec kraju „będą używane te same mechanizmy jak wobec Polski i Węgier” a prezydent Francji Emmanuel Macron grzmiał, że będzie bacznie obserwował, jak we Włoszech „przestrzegane są prawa człowieka”.

Zapytaliśmy europosła Prawa i Sprawiedliwości Zbigniewa Kuźmiuka o to, jaki wpływ na kierunek Parlamentu Europejskiego, Komisji Europejskiej i innych instytucji europejskich będzie miał włoski rząd. - Zmiana Włoch nie będzie miała wpływu na działanie Parlamentu Europejskiego, ale wpłynie na instytucje europejskie, w szczególności na Radę Europejską, na której spotykają się premierzy, ministrowie branżowi. To będzie piąty konserwatywny rząd, więc jesteśmy blisko mniejszości blokującej. Do tych pięciu krajów: Polski, Węgier, Czech, Szwecji i Włoch być może wkrótce dołącza kolejne kraje, które do tej pory są zastraszane – ocenił.

"Być może będziemy mieli możliwość blokowania inicjatyw nawet w sytuacji, kiedy nie będzie obowiązywała zasada jednomyślności, czyli w zasadzie wszystkich projektów, które przechodzą przez radę"

- dodał.

Do sprawy odniósł się także ekspert ds. zagranicznych Jarosław Guzy, który stwierdził, że Komisja Europejska nie będzie traktowała Włoch tak, jak Polskę i Węgry. – Waga Włoch jest zbyt duża i komisja wykaże tutaj dużą cierpliwość, licząc na niestabilną sytuację we Włoszech, bo mamy niestabilną sytuację praktycznie we wszystkich unijnych krajach z wiadomych przyczyn. KE będzie raczej czytała na rozwój sytuacji, zwłaszcza że podpisano już dokumenty dotyczące pierwszej transzy pieniędzy z Funduszu Odbudowy do Włoch – stwierdził.

"Myślę, że KE będzie stosowała wobec Włoch dwie strategie – po pierwsze obłaskawienia poprzez inne traktowanie niż Polskę i Węgry a po drugie element szantażu, bo jednak Włochy są bardzo zależne od pieniędzy europejskich, są obciążone długiem publicznym, mają trudną sytuację gospodarczą"

– zaznaczył.

Jarosław Guzy ocenił, że „Włochy czeka trudna droga”. – Sądzę jednak, że ta zmiana rządu w oczywisty sposób zmieni Unię Europejską. Przede wszystkim trudniej będzie przeprowadzić ten projekt federalizacji Europy, który jest prowadzony poza traktatowo. Jednocześnie Niemcy i Francja, czyli dominujące kraje oraz ich sojusznicy w sprawach europejskich będą mieli dużo trudniej. Włochy na pewno nie dołączą do tej kampanii prowadzonej przeciwko rządom Polski i Węgier ze względu na swoją jasną linię polityczną, która jest bardziej ukierunkowana na suwerenność państwową niż oddawanie władzy Brukseli – powiedział.

"Sądzę, że dla względnej stabilności polityki zwłaszcza w obecnym kryzysie wywołanym rosyjską agresją na Ukrainę, establishment brukselko-berlińsko-paryski nie będzie miał zbytnio pola manewru do tego, żeby prowadzić agresywną politykę wobec nowego rządu Włoch"

- podsumował.
 

 

 



Źródło: niezalezna.pl

#Unia Europejska #Włochy

Adrian Siwek
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo