Kosztem bezpieczeństwa RP chciał ugrać polityczny PR? Przydacz o braku odpowiedzialności Sikorskiego

W interesie Polski jest przede wszystkim zachowanie spokoju, a nie próba "ugrywania" politycznego PR-u - tak wiceszef MSZ Marcin Przydacz odniósł się do wpisu Radosława Sikorskiego, w którym dziękuje on USA za zniszczenie rosyjskich gazociągów. Zdaniem polskiego polityka "powiedzieć, że ten wpis (Sikorskiego) był postępowaniem nieodpowiedzialnym, to tak naprawdę nic nie powiedzieć".

fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

W ostatnich dniach doszło do wycieków w obu gazociągach Nord Stream, a na obszarach wycieków zaobserwowano silne podwodne eksplozje.

Zdarzenie to skomentował na Twitterze we wtorek europoseł PO Radosław Sikorski. "Thank you, USA" - napisał, zamieszczając zdjęcie gazu wydobywającego się na powierzchnię Bałtyku. Rzecznik Departamentu Stanu Ned Price powiedział w środę, że "idea, że USA stały za wybuchami gazociągów Nord Stream jest niedorzeczna i nie jest niczym więcej, niż funkcją rosyjskiej dezinformacji".

Przydacz ocenił, że "powiedzieć, że ten wpis (Sikorskiego) był postępowaniem nieodpowiedzialnym, to tak naprawdę nic nie powiedzieć". Przydacz zwrócił uwagę na bardzo napiętą sytuację międzynarodową. Dodał, że wpis Sikorskiego spowodował nerwowość w Waszyngtonie, a także od razu został wykorzystany przez propagandystów Kremla do sformułowania oskarżeń pod adresem Polski i Stanów Zjednoczonych.

Wiceszef MSZ ocenił, że wpis Sikorskiego to "naprawdę nie jest odpowiedzialne zachowanie".

"Rozumiem, że Radosław Sikorski będąc trochę outsiderem dzisiaj polityki, próbuje wykorzystać każde pięć minut po to, aby o nim mówiono, ale w interesie Polski jest przede wszystkim zachowanie spokoju i pełne wyjaśnienie tego, co tam tak naprawdę się wydarzyło, a nie próba "ugrywania" politycznego PR-u"

- powiedział Przydacz.

"Tego typu prowokacyjne postępowanie na pewno nie powoduje zwiększenie poziomu bezpieczeństwa Rzeczypospolitej" - zaznaczył. Dodał, że "jeszcze parę lat temu Sikorski publicznie twierdził, że do gazociągu Nord Stream 2 Polska tak naprawdę powinna się dołączyć".


Sam Sikorski w kolejnych wpisach tłumaczył, że "uszkodzenie Nordstream zawęża pole manewru Putina. Jeśli będzie chciał wznowić dostawy gazu do Europy, będzie musiał rozmawiać z krajami kontrolującymi gazociągi Brotherhood i Jamał". "To jest z Ukrainą i Polską - Dobra robota" - podkreślił. Dodał też, że Ukraina i kraje Bałtyckie od 20 lat sprzeciwiają się budowie gazociągów Nord Sream.

Polityk przypomniał też nagranie wypowiedzi prezydenta USA Joe Bidena. "Jeśli Rosja dokona inwazji na Ukrainę, nie będzie już Nord Stream 2. Położymy temu kres" - mówi prezydent USA na udostępnionym przez Sikorskiego filmie.

W kolejnym wpisie w środę Sikorski podkreślił, że cieszy go, że "Nordstream, który zwalczały wszystkie polskie rządy od 20 lat, jest w 3/4 sparaliżowany". "To dobre dla Polski. Oby duńskie śledztwo ustaliło sprawców" - napisał. "Robocze hipotezy o tym, kto miał motyw i zdolność, aby to zrobić, stawiam naturalnie tylko we własnym imieniu" - podkreślił.

Wpis Sikorskiego został wykorzystany przez rosyjską propagandę. W czwartek zniknął z Twittera.

 

 



Źródło: PAP, niezalezna.pl

#Marcin Przydacz #wpis Sikorskiego #Radosław Sikorski

Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo