Putinowcy jak Hitlerowcy? Zełenski apeluje o ukaranie zbrodniarzy

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski powiedział dziś w kijowskim Babim Jarze, gdzie w 1941 roku Niemcy rozstrzelali tysiące Żydów, że świat powinien zrobić wszystko, by nie dopuścić do podobnych zbrodni przeciw ludzkości i że dziś dochodzi do nich na Ukrainie. Zaapelował jednocześnie o ukaranie "zbrodniarzy, którzy wywołują takie tragedie" po to, aby "dyktatorzy i tyrani nie zechcieli w przyszłości powtórzyć" podobnych zbrodni.

fot. facebook.com/zelenskiy.official

Przywódca Ukrainy uczcił pamięć Żydów zamordowanych przez hitlerowców w Babim Jarze zapalając znicz pod pomnikiem wyobrażającym siedmioramienny świecznik żydowski - menorę. Złożył również kwiaty pod pomnikiem upamiętniającym Romów.

Tragedia w Babim Jarze

29 września 1941 roku, niedługo po zajęciu Kijowa, Niemcy zebrali przebywających w Kijowie Żydów, po czym nakazali im marsz w kierunku wąwozu Babi Jar. Na miejscu Żydów dzielono na 10-osobowe grupy i zabijano z karabinów maszynowych. W ciągu zaledwie dwóch dni - 29 i 30 września 1941 roku - niemieckie grupy operacyjne (Einsatzgruppen) rozstrzelały tam, według niemieckich raportów, 33 771 osób. Kolejne egzekucje trwały do 11 października. W tym czasie zabito jeszcze ok. 17 tys. Żydów.

Na miejscu kaźni w Babim Jarze Niemcy stworzyli obóz koncentracyjny, w którym więziono m.in. Ukraińców, Polaków, Rosjan i Romów. Według różnych źródeł ogólna liczba rozstrzelanych w Babim Jarze w latach 1941-1943 waha się w granicach 100-150 tys. osób.

 

 



Źródło: niezalezna.pl, PAP

#wojna #Rosja #Ukraina #Wołydymyr Zełenski

az
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo