Ekspert dla niezalezna.pl o wpisie Sikorskiego: Uczynił to z pełną świadomością konsekwencji

- Można rozważać, czy Sikorski uczynił to z chęci zaszkodzenia PiS-owi oraz obecnemu rządowi, czy też z innych powodów. Moim zdaniem uczynił to świadomie, tzn. z pełną świadomością konsekwencji, w tym chęci pogorszenia relacji polsko-amerykańskich - tak o wpisie Radosława Sikorskiego mówi w rozmowie z niezalezna.pl ekspert ds. wojny informacyjnej, dr Rafał Brzeski.

fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

"Thank you, USA" - taki komentarz pod zdjęciem związanym z wyciekiem gazu z Nord Stream 1 i 2 zamieścił były szef MSZ, Radosław Sikorski. Spotkało się to z jednoznaczną krytyką byłego dyplomaty. Rzecznik amerykańskiego Departamentu Stanu, Ned Price, zapytany o sugestię przedstawioną przez Sikorskiego, jakoby to USA stały za wybuchami na Bałtyku, powiedział: "Ta idea jest niedorzeczna. To nic więcej niż funkcja rosyjskiej dezinformacji i tak powinna być traktowana".

W rozmowie z portalem niezalezna.pl, dr Rafał Brzeski, specjalista ds. wojny informacyjnej i służb specjalnych, ocenił, że Sikorski zrobił to "z pełną świadomością konsekwencji".

- Można tylko rozważać, czy Radosław Sikorski uczynił to z chęci zaszkodzenia PiS-owi oraz obecnemu rządowi, czy też z innych powodów. Moim zdaniem uczynił to świadomie , tzn. z pełną świadomością konsekwencji w tym chęci pogorszenia relacji polsko-amerykańskich. Jego niechęć do Stanów Zjednoczonych jest znana, czego dowiodło słynne nagranie z restauracji Sowy

- powiedział dr Brzeski. 

- Wówczas był przeciw polepszeniu relacji polsko-amerykańskich i jest konsekwentny do dzisiaj. Co mnie zastanawia, dlatego że w pewnym etapie dziejowym Sikorski był wielkim rzecznikiem USA - dodał.

W poniedziałek prowadzące z Rosji do Niemiec gazociągi Nord Stream 1 i 2 zostały przerwane w trzech miejscach w pobliżu duńskiej wyspy Bornholm. Władze Danii przekazały, że przyczyną były celowe działania, a w pobliżu rurociągów doszło do wybuchów.

Zdaniem ekspertów uszkodzenie rurociągów Nord Stream na głębokości 70 metrów to trudna i złożona operacja, dlatego należy założyć, że stoi za nią jakieś państwo i jego siły zbrojne, a sprawcą sabotażu może być Rosja, która posiada wszelkie zdolności do przeprowadzenia takiego ataku. 

 

 



Źródło: niezalezna.pl

Paweł Kryszczak
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo