Rosja robi "polowanie" na Tatarów Krymskich. Wysyła ich w rejony najcięższych walk

W Rosji i na terenach przez nią okupowanych trwa mobilizacja wojskowa. "W kamasze" wysyłani są także mieszkańcy Krymu, w szczególności - miejscowi Tatarzy, których eliminacja stała się jednym z celów działań Rosji. Jak podaje sztab generalny Sił Zbrojnych Ukrainy, wcieleni do rosyjskiego wojska Tatarzy krymscy mają być kierowani w rejony najostrzejszych walk. 2000 z nich wysłano do Chersonia.

Генеральний штаб ЗСУ / General Staff of the Armed Forces of Ukraine

Jak oświadczył sztab w codziennym komunikacie opublikowanym na Facebooku, 2 tys. zmobilizowanych wysłano 27 września z Sewastopola na anektowanym Krymie.

Komendy wojskowe na półwyspie otrzymały "polecenie, by wezwaniu do szeregów wojsk okupacyjnych podlegali w pierwszym rzędzie Tatarzy krymscy i byli kierowani do tych jednostek bojowych, które wykonują zadania w rejonach, gdzie walki są najintensywniejsze" - informuje sztab. 

"Wróg nadal kieruje do rejonów, gdzie trwają działania bojowe ludzi dopiero co zmobilizowanych, o niskich kwalifikacjach. 26 września do Łymanu w obwodzie donieckim przybyło siedem czołgów, z których dwa miały na trasie wypadki drogowe. Sformowane załogi nie przeszły też należytego przygotowania ogniowego z użyciem przepisowego uzbrojenia czołgów"

- czytamy w komunikacie.

Oddziały rosyjskie nadal są uzupełniane dzięki więźniom - informuje sztab. Według jego danych około 400 więźniów przybyło do ośrodka szkoleniowego w obwodzie rostowskim na południu Rosji. Ich szkolenie potrwa do 30 września.

Portal France24 podał, że mężczyźni uciekają z okupowanej przez Rosjan części obwodu zaporoskiego, na południu Ukrainy, w obawie przed możliwym przymusowym wcieleniem do rosyjskiego wojska.

"Już zabierają tam ludzi w wieku od 18 do 35 lat. Nie pytają, czy chcesz, czy nie. Zmuszają cię do zapisania się"

- powiedział reporterom francuskiego portalu mężczyzna stojący w kolejce do ukraińskiego punktu kontroli granicznej.

"Pchają wszystkich do tej wojny. Ale nie będziemy walczyć przeciwko Ukrainie, jesteśmy patriotami"

- skomentował inny człowiek wyjeżdżający z okupowanych terytoriów.

Jego zdaniem, choć obecnie Rosjanie zabierają do wojska mężczyzn poniżej 35. roku życia, to niedługo przymusowo mobilizowani mogą być mężczyźni w wieku do 50 lat.

Mężczyźni uciekają z okupowanych obszarów do miasta Zaporoże, położonego w północnej części obwodu, i znajdującego się pod kontrolą Kijowa.

Na okupowanych przez Rosję terytoriach Ukrainy przeprowadzono pseudoreferenda dotyczące chęci włączenia regionów do Rosji.  Według ISW Kreml może na pewien czas odłożyć ogłoszenie aneksji okupowanych terenów, w których właśnie przeprowadził pseudoreferenda, jednak 30 września wciąż pozostaje najbardziej prawdopodobną datą ogłoszenia aneksji przez prezydenta Władimira Putina. Według źródeł mediów niezależnych (portal Meduza) ewentualne przesunięcie daty ogłoszenia mogłoby być związane z tym, że w związku z ogłoszeniem mobilizacji w Rosji pogorszyły się nastroje społeczne.

W najbliższych dniach mogą się odbyć inscenizowane „rozmowy akcesyjne” z samozwańczymi liderami okupowanych regionów Ukrainy.

 

 



Źródło: niezalezna.pl, PAP

md
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo