Fani 130 koni – testujemy Opla Grandlanda

Kompaktowy crossover grupy Stelantis – Opel Grandland jest obecny na rynku od pięciu lat. W zeszłym roku przeszedł zdecydowany lifting, który w założeniu miał unowocześnić jego sylwetkę, co przez zmianę pasa przedniego i przeprofilowanie tyłu się udało, jak i wprowadzić zupełnie nową gamę silników, co, z mojego punktu widzenia, już takie udane nie jest.

Tomasz Jędrzejowski

Mieliśmy możliwość testowania najsłabszej, najtańszej i jedynej benzynowej wersji auta z trzycylindrowym silnikiem o pojemności 1199 ccm i mocy 130 koni mechanicznych. Mieliśmy do czynienia z wersją wyposażoną w automatyczną skrzynię biegów, o bez mała 10 tysięcy złotych droższą od analogicznego auta z manualem. Ten 130-konny silnik montowany jest w niemal wszystkich autach grupy Stelantis. Jednak do przeszło 1,5-tonowego samochodu, jakim jest Grandland, jest to napęd nieco za słaby. W dłuższych trasach, jeśli chcemy jechać w trybie normalnym z prędkościami autostradowymi, dostaje często zadyszki (szczególnie podczas jazdy z obciążeniem). Możemy oczywiście przełączyć na tryb sport, ale wówczas dynamiczniejsza jazda będzie okupiona spalaniem paliwa powyżej dziesięciu litrów (choć producent takiej wartości w katalogach reklamowych nie przewiduje, ustalając najwyższe możliwe spalanie na nieco powyżej 8 litrów.

Poza silnikiem, nabywca za swoje 160 tysięcy złotych otrzymuje pojemne, wygodne, uniwersalne auto, wymarzone do poruszania się poza miastem. Choć i w nim dzięki kamerze parkowania (czujniki parkowania w tej wersji za dopłatą) znajdzie swoje miejsce na zatłoczonym parkingu. Auto poza wspomnianymi czujnikami jest optymalnie wyposażone, a jego ergonomia w środku nie pozostawia wiele do życzenia. Szkoda tylko, że jest tam tak szaro.

Producent jest prawdziwym fanem 130 koni mechanicznych, gdyż tą wartość mamy zarówno w jedynym silniku benzynowym jak i wysokoprężnym. Chcemy mieć większe możliwości i bardziej elastyczne napędy? Oczywiście są. O mocy 224 i 300 koni mechanicznych. Ten drugi nawet z napędem 4x4. Oba hybrydowe i ich ceny rozpoczynają się grubo powyżej 200 tysięcy złotych. Ekologia tylko dla bogaczy. Grandland przed liftingiem oferował o wiele bogatszą gamę silników spalinowych w przystępniejszych cenach.

Dane TECHNICZNE:

Silnik 1199 ccm

Moc 96 kW/130 KM 5500 obr/min

Przyspieszenie 0-100 km/h 10,3 s. 

Maks. moment obrotowy/obr 230/1750 obr/min

Prędkość max. 188 km/h

Zużycie paliwa (cykl mieszany – dane producenta) 6,4 l/100 km

Masa własna/całkowita 1461/2000 kg

Wymiary (dł./szer./wys.) 4477 mm/1906/1609

Pojemność bagażnika 514-16520 l

Cena od (1.2 Turbo 130 KM Business Edition) 134 800 zł

Samochód testowy ok. 160 000 zł

Wyposażenie m.in. 6 poduszek, klima aut dwustrefowa, ABS, ESC, czujniki parkowania z przodu i tyłu (opcja 1700 zł), kamera parkowania, system multimedialny z nawigacją, system rozpoznawania znaków, tempomat, czujniki deszczu i zmierzchu, tryby jazdy

 

 



Źródło: niezalezna.pl

#moto #technologie #innowacje

Igor ­Szczęsnowicz
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo