Z OSTATNIEJ CHWILI

Puchar Świata w skokach narciarskich w Ruce: po pierwszej serii Żyła czwarty, Kubacki szósty. Prowadzi Lanišek • • • Premier Morawiecki w Kijowie: W tej wojnie wywołanej przez Rosję może być tylko jeden wynik - albo Ukraina wygra albo przegra cała Europa • • • Premierzy Polski, Ukrainy i Litwy podpisali w sobotę w Kijowie wspólną deklarację, w ramach Trójkąta Lubelskiego • • • Premier Morawiecki w Kijowie: wzywamy cały wolny świat, by wspierał Ukrainę • • •

Odkręcił gaz i zwabił policjantów. Prokuratura złoży apelację od wyroku

Piotr M., który w 2020 roku próbował zabić trzech policjantów poprzez eksplozję gazu przed komisariatem policji na warszawskim Ursynowie, został skazany na 12 lat i 7 miesięcy więzienia. Prokurator z mazowieckiego wydziału Prokuratury Krajowej złoży apelację.

Zdjęcie ilustracyjne
pixabay.com / AndrzejRembowski

Do zdarzenia doszło w nocy z 5 na 6 grudnia 2020 roku w Warszawie.

"Piotr M. podjechał pod Komisariat Policji Warszawa Ursynów samochodem, którym przywiózł 11-kilogramową butlę zawierającą skrajnie łatwopalny gaz propan – butan tworzący z powietrzem mieszaninę wybuchową. Piotr M. zaparkował pojazd na parkingu policyjnym, następnie odkręcił zawór butli. Kiedy gaz wypełnił wnętrze pojazdu mężczyzna uruchomił sygnał dźwiękowy klaksonu samochodu i zwabił w ten sposób na miejsce funkcjonariuszy, którzy opuścili komisariat"

- przekazała PK.

"Gdy policjanci podeszli do pojazdu Piotr M. próbował odpalić zapalniczkę iskrową, w celu spowodowania eksplozji gazu. Do wybuchu nie doszło ze względu na zbyt wysokie stężenie gazu w samochodzie i zbyt małą ilość tlenu, co uniemożliwiło zapłon. Piotr M. został obezwładniony przez funkcjonariuszy policji. W sytuacji gdyby doszło do eksplozji istniało realne zagrożenie dla życia i zdrowia trzech funkcjonariuszy interweniujących przy samochodzie"

- zaznaczyła PK.

Po zatrzymaniu okazało się, że Piotr M. był pod wpływem marihuany w stopniu odpowiadającym znacznemu upojeniu alkoholowemu.

"W jego samochodzie znaleziono 1,50 grama marihuany. W telefonie komórkowym Piotra M. ujawniono nagrania, które wskazywały, że zamierzał popełnić samobójstwo poprzez wysadzenie samochodu, a jednocześnie planował zabić funkcjonariuszy policji"

- wyjaśniła PK. Dodała przy tym, że powołani w toku postępowania biegli psychiatrzy wskazali, że Piotr M. był poczytalny w chwili czynu.

"Piotr M. miał problemy osobiste i finansowe, czuł żal do szeroko rozumianego wymiaru sprawiedliwości – w związku z wyrokiem skazującym go za oszustwo i nałożonym przez sąd obowiązkiem naprawienia szkody. Mężczyzna był wcześniej karany. Wyrokiem Sądu Rejonowego w Tarnowskich Górach został skazany za oszustwo na karę 6 miesięcy ograniczenia wolności – 30 godzin miesięcznie nieodpłatnej pracy na cele społeczne, obowiązek naprawienia szkody w kwocie 728 zł. Nie wywiązał się z nałożonych obowiązków"

- tłumaczyła PK.

W akcie oskarżenia prokurator Mazowieckiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Warszawie oskarżył Piotra M. m.in. o usiłowanie zabójstwa trzech funkcjonariuszy Policji poprzez spowodowanie eksplozji gazu, w wyniku motywacji zasługującej na szczególne potępienie.

"Kolejne zarzuty dotyczyły prowadzenia pojazdu pod wpływem środka odurzającego w postaci marihuany oraz posiadania środka odurzającego w postaci 1,50 grama ziela konopi innych niż włókniste"

- zaznaczyła PK.

"Sąd Okręgowy w Warszawie uznał Piotra M. za winnego popełnienia zarzucanych mu czynów, uznając jednocześnie, że sprawca nie działał w wyniku motywacji zasługującej na szczególne potępienie. Sąd skazał go na karę łączną 12 lat i 7 miesięcy pozbawienia wolności"

- podała PK.

"Prokurator żądał kary łącznej 25 lat pozbawienia wolności, dlatego też wystąpił o sporządzenie uzasadnienia wyroku na piśmie i skieruje w tej sprawie apelację"

- dodał Dział Prasowy Prokuratury Krajowej.

 

 



Źródło: PAP, niezalezna.pl

mm
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo