Włoska prasa komentuje wyniki wyborów. "Nadejście nowej ery"

Włoska praca komentując wynik ostatnich wyborów napisała, że jest to "epokowy przełom" nie tylko dla Włoch, ale również Europy i Zachodu.

pixabay.com/CC0/juliacascado1

“Corriere della Sera” zwraca uwagę na pojawiające się pytania: "czy Włosi postanowili zaufać Giorgii Meloni, czy też nagle przeszli na stronę skrajnej prawicy?", czy czekają na powrót do dawnych czasów czy "w najlepszym razie tych w stylu (premiera Węgier) Orbana?"

„A może nasza demokracja jest wystarczająco mocna, by pozwolić wyborcom wybrać rząd , którego chcą, bez ryzyka skoku w mrok czy cofania się w czasie?"

- dodaje największa włoska gazeta.

W kontekście europejskiego podejścia centroprawicy stwierdza w komentarzu: „oburzenie nie jest potrzebne. Małe zaniepokojenie jest uzasadnione. Teraz Giorgia Meloni znajduje się na rozdrożu: między instynktem i rozsądkiem, między suwerenistami i siłami proeuropejskimi, między protekcjonistami i liberałami”.

Na łamach "Corriere della Sera" lider Forza Italia Silvio Berlusconi z bloku centroprawicy zapewnił, że nie będzie ona miała żadnych populistycznych "ciągot", a jego partia będzie nad tym czuwać.

„La Repubblica” pisze o nadejściu „włoskiego suwerenizmu”: "W rezultacie wyraźnego poparcia uzyskanego przez Braci Włochów, nasz kraj będzie miał po raz pierwszy w historii Republiki partię suwerenistyczną na czele koalicji rządowej”.

To nadejście „nowej ery”, „zerwanie” z przeszłością, nie tylko z najnowszą polityką we Włoszech - dodaje.

Zwraca jednocześnie uwagę na pierwsze punkty zapalne w relacjach Giorgii Meloni z liderem Ligi Matteo Salvinim. Liderka zwycięskiego ugrupowania, jak twierdzi dziennik, nie chce, aby Salvini zajął stanowisko ministra spraw wewnętrznych, którym już był. Pisze wręcz o wecie Meloni wobec Salviniego i jej decyzji: Liga nie będzie miała kluczowych stanowisk w rządzie, choć tego się domaga.

Jako cel Meloni dziennik wskazuje: „rozbroić minę” o nazwie Salvini.

Według gazety to pierwsze wyzwanie dla przyszłej premier, od którego zależeć będzie istnienie i trwałość rządu oraz jego wizerunek na arenie międzynarodowej, by był „najbardziej przekonujący dla zagranicznych liderów i rynków”.

Dziennik odnotowuje także powyborczy „dramat” w pokonanej centrolewicowej Partii Demokratycznej (PD), której lider Enrico Letta zapowiedział rezygnację z przywództwa.

Publicysta lewicowej gazety ocenia, że PD czeka długa odbudowa: "25 września wraz ze zwycięstwem suwerenistycznej prawicy i jej przystawek, przekreślona została na zawsze długa era korekt instytucjonalnych, rządów technicznych, zręcznych manewrów na szczycie władzy, mądrości instytucji w kontrapunkcie do ludowych emocji”.

„La Stampa” przywołuje opinie, że zwycięstwo Meloni to „epokowy przełom” dla Włoch, Europy, Zachodu. Teraz potrzebny jest, dodaje, „czas odpowiedzialności”, zwłaszcza wobec Włochów, którzy na nią głosowali.

Ocenia, że Meloni działa w sposób "spójny": "bratała się z najgorszymi konserwatywnymi i ksenofobicznymi prawicami w Europie, ale nie dołączając do 'najemnych kukiełek Putina'” - ocenił redaktor naczelny gazety Massimo Giannini. Jego zdaniem liderka Braci Włochów „pobudzała najgorsze instynkty antyszczepionkowców”, ale nie mówiła o „reżimie sanitarnym”; sprzeciwiała się programowi rządu Mario Draghiego, ale uspokajała też biznes i kancelarie rządów innych krajów.

„Operacja ta udała się”- podsumowuje szef gazety.

Na łamach opiniotwórczego dziennika „Il Foglio” podkreśla się, że zwycięstwo Giorgii Meloni we Włoszech „może nie wywołać trzęsienia ziemi w Unii Europejskiej, ale być pocieszeniem dla partii nacjonalistycznej i skrajnej prawicy, które aspirują do tego, by zburzyć fundamenty obecnej unijnej konstrukcji”.

“Meloni stanie w obliczu licznych zagrożeń, jeśli zdecyduje się być ikoną skrajnej prawicy” i „mogłaby wepchnąć Włochy do kąta potwierdzając obawy niektórych przywódców co do jej antyeuropejskich intencji”- ostrzega.

Prawicowe "Libero" z sarkazmem żegna lidera pokonanej centrolewicy pisząc: "Letta ciao, ciao, ciao", czym nawiązuje do słów piosenki "Bella ciao". W podobnym duchu gazeta odnotowuje, że "płacz" tych, którzy rozpaczają z powodu porażki tej formacji to "muzyka" dla uszu zwolenników wygranych. Wymienia artystów, intelektualistów i celebrytów opłakujących klęskę centrolewicy, wśród nich lidera zespołu Maneskin, Damiano Davida oraz influencerkę Chiarę Ferragni. "Ależ oni zazdroszczą" - dodaje w tytule.

Pisząc o porażce dotychczasowego ministra spraw zagranicznych Luigiego Di Maio, który nie zdołał wprowadzić swojego nowego ugrupowania do parlamentu "Libero" dodaje: "Di Maio - do roboty".

 

 



Źródło: PAP, niezalezna.pl

mm
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo