Polki grają u siebie. Biało-czerwone zmierzą się z Tajkami na mistrzostwach świata

Po inauguracyjnym triumfie nad Chorwacją 3:1 w holenderskim Arnhem, Polska, jako współgospodarz mistrzostw świata siatkarek, będzie rywalizować już przed własną publicznością. We wtorek o godz. 20.30 w Gdańsku podopieczne Stefano Lavariniego zmierzą się z Tajlandią.

Polskie siatkarki udział w mistrzostwach świata zaczęły od zwycięstwa z Chorwatkami
fot. FIVB

Biało-czerwone miały trzy dni przerwy po pierwszym spotkaniu i mogły spokojnie przygotowywać się do najbliższych meczów. A tych czeka ich aż cztery, które rozegrają w ciągu zaledwie pięciu dniu. Na początek podejmować będą Tajlandię, która w swoim pierwszym pojedynku sprawiła niespodziankę wygrywając z Turcją 3:2. W Arnhem do wygranej poprowadziła drużynę atakująca Moksri Chatchu-On, która zdobyła 33 punkty.

Azjatki tym samym zrewanżowały się rywalkom za porażkę w ćwierćfinale Ligi Narodów; w Ankarze przegrały 1:3. W Lidze Narodów Polki też spotkały się z Tajkami, na Filipinach wygrały 3:2, choć rywalki prowadziły już 2:0. Była reprezentantka Polski Joanna Mirek uważa, że kluczem do zwycięstwa będzie cierpliwa i konsekwentna gra.

Grając przeciwko Tajkom, skończyć akcję w pierwszym uderzeniu jest niezwykle trudno. Azjatyckie zespoły bardzo dobrze bronią, szczególnie te niższe. To jest ogromnie niewygodny zespół, czasami te akcje trzeba kilkakrotnie ponawiać i musimy wykazać się tutaj ogromną cierpliwością w grze

– powiedziała dwukrotna mistrzyni Europy.

Wcześniej w grupie B w Ergo Arenie rozegrane zostaną dwa inne mecze - Turcja zmierzy się z Koreą Południową, a Dominikana z Chorwacją. Do kolejnej fazy mistrzostw awansują po cztery najlepsze zespoły z czterech grup.

 

 



Źródło: pap, niezalezna.pl

##MŚ2022K #siatkówka kobiet

jm
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo