"Gwałtowny spadek ciśnienia". Potężna awaria Nord Stream 2

W poniedziałek doszło do wycieku gazu z jednej z dwóch nitek Nord Stream 2 - poinformowała Duńska Agencja Energii. Administracja Morska tego kraju zamknęła dla statków akwen na Morzu Bałtyckim na południowy wschód od Bornholmu. "Zagrożenie dla statków. Żegluga jest zabroniona na obszarze o promieniu pięciu mil morskich (prawie 10 km) od miejsca wycieku gazu" - podała w komunikacie Duńska Administracja Morska, przekazując dokładne dane nawigacyjne.

Zdjęcie ilustacyjne
Aleksiej Witwicki/Gazeta Polska

Według Duńskiej Agencji Energii poza strefą zakazu nie ma żadnych zagrożeń dla bezpieczeństwa związanych z rozszczelnieniem gazociągu.

Agencja Reutersa podała, że zaobserwowano gwałtowny spadek ciśnienia w gazociągu Nord Stream 2 z około 105 barów do 7 barów. Cytowany przez agencję rzecznik niemiecko-rosyjskiego koncernu potwierdził, że może to być spowodowane wyciekiem gazu.

Jak pisze niemiecki tygodnik "Spiegel", niemieccy ekolodzy z organizacji Deutsche Umwelthilfe (DU) ostrzegali, że spadek ciśnienia w rurociągu sugeruje, że "chodzi o większą awarię i że do Morza Bałtyckiego już przedostały się znaczne ilości niebezpiecznego gazu cieplarnianego, metanu". Metan po wydostaniu się na powierzchnię morza do atmosfery znacząco przyczyni się do efektu cieplarnianego - podkreślił szef DU Sascha Mueller-Kraenner.

Gazociąg Nord Stream 2 nie został oficjalnie oddany do użytku, ale jest wypełniony gazem w związku z próbami ciśnieniowymi. Kanclerz Niemiec Olof Scholz na krótko przed inwazją Rosji na Ukrainę ogłosił, że jego kraju rezygnuje z użytkowania tego rurociągu, lecz wielu niemieckich polityków, wciąż chce wspólnych działań gazowych z Rosją, nie zważając na krzywdę Ukraińców.

Duńska telewizja TV2 podała, że zamknięcie akwenu w pobliżu Bornholmu nie utrudnia ruchu promów pasażerskich.

 

 



Źródło: PAP, niezalezna.pl

#Nord Stream 2

mk
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo