Pseudoreferendum na Ukrainie. Rosjanie wciąż zmuszają mieszkańców do udziału w tej farsie

W okupowanym Melitopolu w obwodzie zaporoskim na południu Ukrainy powołane przez Rosjan komisje wyborcze znów obchodzą mieszkania i domy, by zmusić mieszkańców do udziału w pseudoreferendum - poinformował lojalny wobec władz ukraińskich mer miasta Iwan Fedorow.

flickr

- Na terytoriach okupowanych trwa pokaz cyrkowy pt. "referendum". Frekwencja "wyborców" jest katastrofalna, więc członkowie okupacyjnych komisji wyborczych w Melitopolu zaczęli kolejny obchód mieszkań i domów

- oświadczył Fedorow w poniedziałek.

Jak napisał mer w serwisie Telegram, "trzymając pod lufami automatów i groźbami" Rosjanie usiłują wytworzyć "coś na kształt frekwencji na pseudoreferendum". Ocenił, że mieszkańców, którzy otworzyli drzwi członkom komisji jest niewielu. Ci, którzy otworzyli drzwi są zmuszani do głosowania za nieobecnych członków rodzin, sąsiadów i nawet osoby, które ewakuowały się z miasta.

W niedzielę Fedorow poinformował, że w 150-tysięcznym niegdyś Melitopolu jest teraz mniej niż 60 tysięcy ludzi. Podał szacunki, według których do udziału w pseudoreferendum w sprawie aneksji Rosjanie zmusili tylko 20 proc. mieszkańców okupowanego miasta.

Władze okupacyjne w zajętych częściowo przez wojska rosyjskie czterech obwodach na wschodzie i południu Ukrainy twierdzą, że od piątku prowadzą tam pseudoreferenda w sprawie przyłączenia tych terenów do Rosji. Działania te na okupowanych terytoriach obwodów donieckiego, ługańskiego, chersońskiego i zaporoskiego mają potrwać do wtorku. 

 

 



Źródło: Pap, Niezalezna.pl

as
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo