Ulicę zalało... więc na wybory popłynął kajakiem

Kajakiem popłynął na wybory zalaną ulicą właściciel sklepu na włoskiej wyspie Ischia, co sam uwiecznił w mediach społecznościowych. W wielu rejonach Włoch niedzielne wybory parlamentarne odbywały się w trudnych warunkach pogodowych; gwałtowne ulewy spowodowały lokalne podtopienia.

pixabay.com/freyer

Kupiec Michele Schiano wsiadł do kolorowego kajaka, by jedną z głównych ulic na wyspie w Zatoce Neapolitańskiej dotrzeć do lokalu wyborczego i zarazem zaprotestować przeciwko zaniedbaniom, jakie jego zdaniem są przyczyną regularnych powodzi w tym miejscu.

Po gwałtownych ulewach niektóre ulice na Ischii zostały po raz kolejny zalane, a poziom wody przekroczył tam 40 centymetrów.

"Robię to nie pierwszy raz" - powiedział, płynąc kajakiem obok jadących samochodów. "Mijają lata, a rozwiązania nie ma" - dodał. Podkreślił, że wiele osób ma problemy z dotarciem do lokalu wyborczego.

Gwałtowne ulewy przeszły nad całym tamtejszym regionem Kampania, a także między innymi nad Toskanią. Wyborcy stali w deszczu w kolejkach do lokali w Rzymie.

Alert pogodowy ogłoszono dla 13 regionów.

 

 



Źródło: PAP, niezalezna.pl,

bm
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo