Wiceszef MON o rosyjskich pseudoreferendach: Żaden demokratyczny kraj tego nie uzna

"Żaden z krajów demokratycznych nie uzna działań Rosji w republikach donieckiej i dąbrowskiej czy ługańskiej, czy na terenie obwodu chersońskiego" - ocenił w radiowej Jedynce wiceszef MON Wojciech Skurkiewicz, odnosząc się do przeprowadzanych przez Rosję tzw. referendów aneksyjnych.

kremlin.ru CC BY 4.0

Od piątku władze okupacyjne w zajętych częściowo przez wojska rosyjskie czterech obwodach na wschodzie i południu Ukrainy przeprowadzają pseudoreferenda aneksyjne. Głosowania na okupowanych terytoriach obwodów donieckiego, ługańskiego, chersońskiego i zaporoskiego mają potrwać do wtorku.

Mam obawy, że w tym takim niezrozumiałym widzie imperialnym, imperialistycznym Putina może dojść do konfliktu zbrojnego na szeroką skalę, nawet globalnego i to byłoby czymś, co jest szczególnie niebezpieczne

 - powiedział wiceszef MON w Programie Pierwszym Polskiego Radia, pytany o możliwe konsekwencje referendów w samozwańczych republikach oraz groźbach użycia broni jądrowej przez Rosję. Skurkiewicz, dopytywany przez Katarzynę Gójską o reakcje państw sojuszniczych na próbę włączenia części terytoriów Ukrainy do Federacji Rosyjskiej oraz na groźby Putina, ocenił, że nastąpi dalsza eskalacja tego konfliktu na Ukrainie.

Żaden z krajów demokratycznych nie uzna tych działań, które są podejmowane przez Federację Rosyjską, przez Putina w tych republikach czy donieckiej i dąbrowskiej, czy ługańskiej, czy na terenie obwodu chersońskiego. Absolutnie nie będzie na to zgody i nie będzie przyzwolenia

 - zapewniał senator PiS.

Mimo to, jego zdaniem, Putin będzie "parł dalej do przodu, mówiąc, że te działania, które podejmuje Ukraina, obrony swojego terytorium, są wymierzone w integralność terytorialną Rosji". "To będzie sytuacja, która będzie prowadziła do dalszych działań wojennych. Ta wojna będzie trwała niestety kolejne długie miesiące" - ocenił.

Wiceszef MON był też pytany przez Katarzynę Gójską o ostatnie wypowiedzi przedstawicieli administracji w Waszyngtonie, w których padły zapowiedzi "odwetu" w razie użycia przez Rosję np. taktycznych ładunków atomowych. Skurkiewicz odparł, że użycie przez Rosję broni atomowej w jakiejkolwiek formule będzie się wiązało z "adekwatną odpowiedzią i absolutnie będzie związane z rozwojem i dalszą eskalacją wojny".

Ukraina nie może pozostawać sama. Bez wątpienia ta pomoc, która płynie na Ukrainę, ona jest, ona będzie, i ona w dalszym ciągu będzie płynęła z państw zachodu świata i Europy

 - zapewnił.

 

 



Źródło: niezalezna.pl, PAP

 

#Chersoń #Ługańsk #Donieck #pseudoreferenda #Rosja #Ukraina #MON #Wojciech Skurkiewicz

mt
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...
Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo