Kaczyński i Pink Floyd

„W Polsce nie ma żadnego innego systemu wartości, powszechnie znanego, niż ten, który wyrasta z chrześcijaństwa (…) równie dobrze mogą go przyjmować, już bez tej podstawy religijnej, niewierzący” – powiedział Jarosław Kaczyński.

Po drugiej stronie jest bowiem tylko nihilizm. Nihilizm, czyli pustka i rozpad – że tak jest, przekonywało się moje pokolenie, na początku III RP eksperymentujące z różnymi nihilizmami. Gdzie nie ma zgody co do podstawowych wartości, wszystko jest dla kasy, pojawić się może Roger Waters z zespołu Pink Floyd, sprzedający swoją „fajność” Putinowi. Nikt tego nie czuje lepiej niż rockand­rollowcy z mojego pokolenia, którzy nie porzucili, jak Waters, ideałów z młodości. Ktoś, kto w czasie, gdy mamy inwazję Rosji, a państwa zachodnie opanowane są przez islam i polityczną poprawność, zabiera się do dewastowania tysiącletniej kultury własnego narodu, zwalczając chrześcijaństwo, jest bezdennie głupi. I nie mam na myśli tych, którzy nie lubią jakiegoś księdza, są bardziej imprezowi niż stereotypowy katolik czy nie wierzą w Boga. Wszystko to jest normalne – było, jest i będzie. Ale ważne jest zachowanie przez ogół, naród, najważniejszych podstaw. Inaczej nas nie będzie.

 

 

 



Źródło:

#Gazeta Polska Codziennie

Piotr Lisiewicz
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo