Skandaliczne słowa von der Leyen o wyborach we Włoszech. Lichocka: To kompromitacja

Ursula von der Leyen stwierdziła na trzy dni przed wyborami we Włoszech, że KE ma "narzędzia", jak w przypadku Węgier i Polski, "jeśli sprawy pójdą w trudnym kierunku". - To jest kompromitacja, która zmobilizuje we Włoszech elektorat prawicowy - skomentowała w programie "W punkt" Katarzyny Gójskiej poseł PiS Joanna Lichocka. Jak dodała, słowa szefowej KE pokazują, czym staje się KE i UE, gdy pozwoli się na dominację takich państw, jak Niemcy, czy Francja.

Aleksiej Witwicki/ Gazeta Polska

Podczas spotkania ze studentami na Uniwersytecie Princeton, przebywająca w USA przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen ostrzegła Włochy przed konsekwencjami odejścia od zasad demokratycznych.

- Moje podejście jest takie, że bez względu na to, jaki demokratyczny rząd chce z nami współpracować, pracujemy razem

– powiedziała szefowa KE, odpowiadając na pytanie, czy istnieją jakiekolwiek obawy związane z zaplanowanymi na niedzielę wyborami parlamentarnymi we Włoszech.

"Jeśli sprawy pójdą w trudnym kierunku, wspominałam o Węgrzech i Polsce, to mamy narzędzia"

– dodała.

Matteo Salvini, szef włoskiej prawicowej partii Liga, określił wypowiedź von der Leyen, jako "haniebną arogancję". "Co to jest, groźba? Proszę szanować wolny, demokratyczny i suwerenny głos narodu włoskiego!" - wezwał.

Skandaliczne słowa von der Leyen komentowali na antenie Telewizji Republika goście Katarzyny Gójskiej.

Zdaniem poseł PiS Joanny Lichockiej, "to jest wypowiedź bardzo niemądra".

- Widzę, że politycy PO niechętnie komentują te słowa, bo tutaj Ursula von der Leyen z zadziwiającą szczerością powiedziała, że KE będzie ingerować w sprawy Włoch, tak jak próbuje ingerować w sprawy Polski, czy Węgier, jeśli Włosi nie zagłosują tak, jak sobie KE wyobraża. A ściślej mówiąc, pewnie jeszcze elity niemieckie. To jest wypowiedź, która pokazuje, czym staje się KE i UE, gdy pozwoli się na dominację takich państw, jak Niemcy, czy Francja. To jest natychmiastowe odejście od idei, pod którą UE powstawała, idei państw równorzędnych i partnerskich, na rzecz tworzenia superpaństwa z uprzywilejowanymi elitami, które narzucają rozwiązania państwom, które uważają za słabsze, gorsze i wobec których mogą sobie na to pozwolić

- mówiła.

- To jest kompromitacja, która zmobilizuje we Włoszech elektorat prawicowy 

- dodała. 

Podobnego zdania jest wiceprzewodniczący Lewicy Marek Balt, który uważa, że słowa von der Leyen są oburzające. 

- Jestem oburzony wypowiedzią von der Leyen (...) Nigdy nie byłem jej zwolennikiem. Lewica kwestionowała jej kompetencje, przywołując jej dokonania, jako ministra obrony Niemiec, gdzie de facto rozbroiła Niemcy. Uważam, że nie powinno być takich wypowiedzi, jeżeli chodzi o polityków europejskich, przed wyborami, bo jest to w mojej ocenie próba albo wpływ na wynik wyborów

- mówił, odnosząc się zarazem do polityki wewnętrznej Włoch, gdzie przez lata rządy sprawował Silvio Berlusconi.

- Byłem w szoku kiedy Donald Tusk chwalił Berlusconiego (...) Dobrze by było, żebyśmy trzymali się z daleko od różnych “ciemnych typów”, tylko wspólnie realizowali politykę dobrą dla UE, dla wszystkich obywateli i reagowali na to, co robi Rosja 

- dodał.

Cały program poniżej:

 

 

 



Źródło: niezalezna.pl

#polityka

Magdalena Żuraw
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo