Huragan Fiona uderzył w Kanadę

Huragan Fiona uderzył w sobotę w prowincje leżące we wschodniej Kanadzie, niosąc ze sobą silny wiatr i ulewne deszcze. Setki tysięcy osób zostały pozbawione prądu.

JennMaxfield, CC BY-SA 4.0 , via Wikimedia Commons

W sobotę rano huragan dotarł do Nowej Szkocji. Wiatr osiągał prędkość 179 km na godzinę. Lokalny dostawca prądu, Nova Scotia Power, poinformował, że ok. godz. 11 (16 czasu polskiego) nadal ponad 405 tys. z 525 tys. odbiorców w tej prowincji nie było podłączonych do sieci energetycznej.

Dostaw prądu pozbawionych zostało też ponad 82 tys. z ok. 86 tys. odbiorców na Wyspie Księcia Edwarda.

Z podobnym problemem zmagało się też wielu mieszkańców Nowego Brunszwiku i Nowej Fundlandii. W miejscowością Port aux Basques w tej drugiej prowincji ogłoszono stan wyjątkowy. Zarządzono ewakuację części mieszkańców. Deszcze i sztorm zniszczyły domy i drogi. Burmistrz Brian Button mówił o "totalne zniszczenie".

Huragan wyrządził też szkody we wschodnich częściach Quebecu. Na Wyspach Magdaleny zamknięto część dróg i jeszcze w nocy zarządzono ewakuację.

Według prognozy Kanadyjskiego Centrum Huraganów silne wiatry i ulewy będą przesuwać się w niedzielę przez wschodnie części Kanady.

Przed nadejściem Fiony ministerstwo środowiska i zmian klimatu wydało w piątek ostrzeżenie przed tym huraganem. Władze przypominały o tym, by przygotować m.in. zapasy żywności i wody na 72 godziny, a osoby, które mieszkają na niżej położonych terenach, poproszono o gotowość do ewentualnej ewakuacji.

 

 



Źródło: Pap, Niezalezna.pl

as
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo