Skutki uboczne spożywania alkoholu. Będą zmiany etykiet „napojów wyskokowych”?

Większość osób wie, że alkohol szkodzi - ale czy zdaje sobie sprawę, do jakiego stopnia? Według szacunków WHO 2,3 mld osób na świecie spożywa alkohol, przy czym przodują w tym Europejczycy i Amerykanie, wypijając odpowiednio 9,8 oraz 8 litrów czystego alkoholu etylowego rocznie. W Polsce wartość ta jest jeszcze wyższa i wynosi blisko 11 litrów. W skali świata na zaburzenia związane z używaniem alkoholu cierpi 237 mln mężczyzn i 46 mln kobiet, a w naszym kraju co najmniej kilkanaście procent dorosłych spożywa alkohol problemowo. Eksperci z dwóch amerykańskich ośrodków naukowych przekonują, że aktualizacja etykiet ostrzegawczych na wyrobach alkoholowych jest konieczna, aby pomóc konsumentom w podejmowaniu bardziej świadomych decyzji dotyczących tego, ile piją.

Zdjęcie autorstwa Darlene Alderson z Pexels

Swoje wnioski przedstawili na łamach pisma „New England Journal of Medicine”.

Kiedy wyobrażamy sobie szkody zdrowotne spowodowane piciem, częściej myślimy o wypadkach samochodowych, niż o raku. Dzieje się tak głównie dlatego, że przemysł alkoholowy tłumił wysiłki na rzecz edukowania konsumentów na temat zagrożeń zdrowotnych związanych z piciem, jednocześnie promując ideę, że alkohol może być korzystny dla zdrowia.
- twierdzą autorki publikacji: dr Anna Grummon z Uniwersytetu Harvarda i dr Marissa Hall z Uniwersytetu Karoliny Północnej w Chapel Hill.

Alkoholowe statystyki

Jak przypominają, w kwietniu 2022 r. Amerykańskie Centrum Kontroli i Prewencji Chorób opublikowało statystyki pokazujące, że spożywanie alkoholu jest odpowiedzialne za ponad 140 tys. zgonów rocznie; oznacza to ponad 380 zgonów każdego dnia. COVID-19 jeszcze zaostrzył sytuację: liczba zgonów związanych z alkoholem wzrosła o 25 proc. w ciągu zaledwie pierwszego roku pandemii.

Mimo tego niedawno opublikowane ogólnokrajowe badanie wykazało, że prawie 70 proc. dorosłych w USA nie ma pojęcia, że nawet niewielkie lub umiarkowane spożywanie alkoholu może zwiększać ryzyko zachorowania na raka.

Wiele osób nie zdaje sobie sprawy z pełnego zakresu zagrożeń związanych ze piciem alkoholu. - Na przykład obecnie istnieje konsensus naukowy, że alkohol zwiększa ryzyko kilku rodzajów nowotworów, w tym głowy i szyi, piersi i jelita grubego, jednak dwie trzecie Amerykanów nie jest tego w ogóle świadomych.
- uważa dr Grummon.

Butelki z alkoholem na cenzurowanym

Zdaniem badaczek jedną ze strategii, które mogłyby poprawić tę świadomość i wypełnić luki w wiedzy społeczeństwa, mogłaby być aktualizacja wymagań odnośnie do etykiet ostrzegawczych umieszczanych na pojemnikach/butelkach z wyrobami alkoholowymi. 

Takie ostrzeżenia to niedroga, prosta do wprowadzenia i zrównoważona strategia zdrowia publicznego służąca informowaniu konsumentów i zachęcaniu do zdrowszych zachowań.
- mówią.

Jako przykład przytaczają prawo obowiązujące już w 150 krajach, które nakłada obowiązek znakowania paczek papierosów takimi właśnie etykietami ostrzegawczymi. Wszystkie badania pokazują, że przyczyniło się ono do znacznego spadku liczby palaczy w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat.

W oparciu o wyniki innych badań autorki ustaliły, że najskuteczniejsze działanie etykiety ostrzegawcze mają wówczas, gdy są umieszczane w widocznym miejscu z przodu opakowania, zawierają elementy wizualne, takie jak dość drastyczne zdjęcia lub ilustracje, i są dostępne w kilku wzorach, dzięki czemu nie stają się „opatrzone” dla konsumentów.

Obecnie ostrzeżenia o szkodliwości alkoholu nie zawierają żadnego z wymienionych elementów, a tworzono je, gdy dowodów naukowych na szkody związane z konsumpcją alkoholu było znacznie mniej niż teraz.

Amerykańska etykieta ostrzegawcza nie była aktualizowana od ponad 30 lat i w dużej mierze pozostaje niezauważona przez konsumentów. Dodatkowo ostrzeżenie głosi, że alkohol „może powodować problemy zdrowotne”, co jest sformułowaniem tak niejasnym, że wręcz wprowadzającym z błąd. Mamy bowiem coraz więcej dowodów na konkretne szkody spowodowane przez alkohol. Rządy mają obowiązek informować swoich obywateli o tych zagrożeniach. Pamiętajmy o tych dwóch trzecich dorosłych Amerykanów, czyli zdecydowanej większości, które nie są świadome, że picie ma związek z rakiem.
- podkreśla dr Hill.

 

 



Źródło: Niezalezna.pl, PAP

MaŁu
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo