Z OSTATNIEJ CHWILI

Müller: w przyszłym tygodniu projekt specjalnej taryfy na energię elektryczną dla samorządów, podmiotów wrażliwych, małych i średnich firm • • •

Polsce potrzebny jest myśliwiec przewagi powietrznej

Obecnie cztery eurofightery Sił Powietrznych Włoch realizują misję NATO „Air Shielding” w trybie stanu podwyższonej gotowości z 22 Bazy Lotnictwa Taktycznego w Malborku. Eurofighter dysponuje zarówno dobrym przyspieszeniem, prędkością, siłą ognia, możliwością operowania na wysokim pułapie oraz zwinnością, co umożliwia mu reagowanie na zagrożenia. Dzięki tym osiągom myśliwiec wykorzystywany jest z powodzeniem do wywalczania i utrzymania pełnej dominacji i kontroli nad przestrzenią powietrzną. A jeśli panujesz na niebie, kontrolujesz również to, co się dzieje na ziemi. - z Costantino Panvinim Rosatim, wiceprezesem ds. marketingu w Konsorcjum Eurofighter, Dywizji Lotniczej Leonardo, oraz Marco Lupo, prezesem Leonardo Poland, rozmawia Paweł Kryszczak.

fot. Tomasz Jędrzejowski/Gazeta Polska

Czy rzeczywiście Siły Powietrzne po zakupie F-35, FA-50 oraz eksploatowanych F-16 potrzebują kolejnego myśliwca?
Inspektorat Sił Powietrznych wyraził potrzebę wprowadzenia do służby myśliwca przewagi powietrznej. Jako Leonardo wychodzimy z propozycją Eurofightera. Określone zadania lotnictwa wojskowego wymagają wprowadzania do służby odpowiednich platform. W przypadku Włoch i Wielkiej Brytanii kraje te dysponują myśliwcami Eurofighter oraz F-35, zaś USA mają do dyspozycji F-35 oraz F-22. Ważne jest, aby mieć różne typy myśliwców – wielozadaniowe oraz przewagi powietrznej. Myśliwce F-35 realizują m.in. zadania obezwładnienia oraz niszczenia wrogich systemów obrony powietrznej. F-22, jak i eurofighter wykorzystywane są do wywalczenia i utrzymania pełnej dominacji i kontroli nad przestrzenią powietrzną. Jeśli panuje się na niebie, kontroluje się to, co się dzieje na ziemi. Tutaj nie ma rozwiązań kompromisowych. Rosja pracuje obecnie nad Su-57, który będzie poważnym wyzwaniem. Do przeciwdziałania takim zagrożeniom świetnie nadaje się właśnie Eurofighter Typhoon.

Jak będzie wyglądał dalszy rozwój platformy, której początki sięgają lat 90. XX w.?
Na początek pewne wyjaśnienie: wymagania dla myśliwca Eurofighter zostały wyznaczone w 1992 r., natomiast dla F-22 – kilka miesięcy później, w 1993 r., zaś dla F-35 – w 1995 r. Inną historią są F-15 i F-16, dla których wymagania sformułowano w latach 60. Generacje w przypadku samolotów to tylko etykiety, a najważniejsze są zadania, jakie mogą wykonywać. Mimo zakończenia zimnej wojny wiedzieliśmy, że utrzymanie przewagi powietrznej jest kluczowe, biorąc pod uwagę, że scenariusze zagrożeń w tamtym czasie były nieprzewidywalne. Dlatego stworzono myśliwiec przewagi powietrznej Eurofighter Typhoon, który ciągle jest ulepszany wraz z rozwojem technologicznym. Obecnie mamy do czynienia z Tranche 5, który dysponuje radarem E-Scan, ulepszonym systemem samoobrony Leonardo Preatorian DASS oraz zmodernizowanym interfejsem człowiek-maszyna. Radar E-Scan może wykrywać cele na dużych dystansach oraz wielu pasmach częstotliwości, co ułatwia znalezienie wrogiego celu. Za sprawą rotującej anteny powiększa się przestrzeń, w której jest w stanie znaleźć zagrożenie. W razie konieczności wystrzeliwane są pociski powietrze-powietrze Meteor, które dzięki radarowi utrzymują swoją celność.

Kombinacja zintegrowanych czujników, nowych możliwości przetwarzania komputerowego w połączeniu ze sztuczną inteligencją oraz koncepcją Digital Stealth i dużą wydajnością stawiają samolot Eurofighter Typhoon najwyżej, jeśli chodzi o przewagę powietrzną. Program Eurofighter jest wciąż rozwijany – z niego czerpią potężne siły powietrzne Europy.

Jak wyglądałyby udział polskiego przemysłu zbrojeniowego w realizacji zamówienia oraz serwis i utrzymanie maszyn?
Jeśli Polska zdecyduje się na zakup eurofighterów, to jednocześnie stanie się partnerem w programie. Każde z państw kupujących te myśliwce jest w stanie niezależnie wspierać i utrzymywać samoloty, aby były one zdolne do realizacji misji.
Każda kluczowa firma, która znajduje się w łańcuchu dostaw Eurofightera, jest już na stałe obecna w Polsce, co znacznie zwiększa możliwości dostaw i współpracy. Pilne zapotrzebowanie na części zamienne do utrzymania floty może zostać zaspokojone już dziś dzięki obecności tych firm w Polsce i bliskości całego łańcucha dostaw Eurofightera – począwszy od firmy Leonardo, która dostarcza kluczowe komponenty do tego samolotu: 36 proc. całego programu Eurofighter i aż 60 proc. elektroniki.

Jakie korzyści będzie miał przemysł zbrojeniowy ze współpracy z konsorcjum Eurofighter?
Należy podkreślić, że program Eurofighter wykazał, iż 1 euro z zainwestowanych środków wygenerowało 4,5 euro. Spodziewamy się, że co najmniej 50 proc. wymaganej inwestycji zakupowej pozostanie w Polsce, jak uczy doświadczenie, a dalszy zwrot będzie generowany z podobnym efektem spillover (efekt zewnętrzny inwestycji), jaki osiągnęliśmy we wszystkich krajach partnerskich Eurofightera.
Rozwój inżynierii lotniczej prowadzi do opracowania nowych technologii, co jedynie wzmacnia gospodarkę i zwiększa jej innowacyjność. To nie jest tylko sprzedaż produktu, jakim jest myśliwiec, to także współpraca z polskim przemysłem zbrojeniowym. Eurofighter jest największym programem współpracy zbrojeniowej na świecie, w który zaangażowanych jest 100 tys. osób z 400 firm – dostawców pierwszego poziomu – i te liczby się zwiększają. Innym dobrym przykładem jest współpraca Leonardo z firmą Embraer, co pomogło w rozwoju tej firmy, z którą jednocześnie pracowaliśmy nad lekkim samolotem szturmowym International AMX. Polski przemysł może iść podobną drogą. Obecność w programie Eurofighter to również możliwość dzielenia się pomysłami i nowymi rozwiązaniami.

Jeśli chcielibyśmy opracować system ostrzegania przed bronią laserową, moglibyśmy podzielić koszty rozwoju tych technologii, na czym wszyscy w programie skorzystają. Istotą tego partnerskiego programu jest wzmocnienie krajowego przemysłu i w konsekwencji zaplecza technicznego oraz bazy logistycznej. Co ważne, program jest zarządzany w taki sposób, aby czerpać korzyści przemysłowe również z dywersyfikacji produkcji, w tym poprzez włączenie krajowego przemysłu i łańcucha dostaw, co jest gwarantem bezpieczeństwa logistycznego i czasu dostaw.

Jeśli kontrakt na eurofightery zostałby podpisany w tym roku, to kiedy możemy się spodziewać dostarczenia pierwszych maszyn?
Zacznę od tego, że samoloty Eurofighter już teraz są w Polsce i realizują zadania w ramach misji NATO „Air Shielding”. Pierwsze własne eurofightery Polska może otrzymać w terminie zbliżonym do dostaw samolotów F-35. Do tego czasu powstałaby w Polsce odpowiednia infrastruktura, w tym serwisowa, a piloci i obsługa zostaliby wyszkoleni, także z użyciem symulatorów. Co więcej, potencjalne tymczasowe rozwiązania mogą być brane pod uwagę w ramach porozumień, aby zapewnić jak najszybciej wydajną platformę przewagi powietrznej.

Eurofightery, jak udowadnia rotacyjna obecność tych samolotów na wschodniej flance NATO, to dzisiaj potężna siła odstraszająca, a w razie konfliktu pokaźna flota samolotów, które zapewnią utrzymanie przewagi powietrznej nad polskim niebem. Rozbudowa własnej floty eurofighterów zwiększa bezpieczeństwo i suwerenność.

 

 

 



Źródło: redakcja

Paweł Kryszczak
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo