Z OSTATNIEJ CHWILI

Co najmniej 15 zabitych i 27 rannych w zamachu bombowym w mieście Ajbak • • • PKN Orlen podpisał umowy z Aramco Overseas Company dot. finalizacji środków zaradczych wynikających z warunkowej decyzji KE ws. przejęcia przez Orlen kontroli nad Lotosem • • •

Putin rękami Ławrowa postawił na Tuska. Waszczykowski: Było ściganie się z Niemcami, kto wywalczy lepsze relacje z Rosją

Michał Rachoń w programie "Minęła 20" ujawnił kolejny dokument. Tym razem jest to list Siergieja Ławrowa adresowany do polskiego MSZ (pod rządami Donalda Tuska), w którym pada jasna i klarowna deklaracja, że dla Rosji partnerem politycznym w Polsce będzie... konkretna partia. Choć nie pada nazwa, wiadomo o które ugrupowanie chodzi. - Ławrow chciał w sposób ideologiczny współpracować nie tylko z rządem, ale bezpośrednio z partią, pewnym środowiskiem, które przyjęło koncepcję resetu i współpracy z Rosją - skomentował na antenie TVP Info Witold Waszczykowski.

PrtSc/ TVP Info

Redakcja programu "Jedziemy" ujawniła dziś list Donalda Tuska skierowany do Władimira Putina w 2008 roku. W piśmie ówczesny premier Polski, pisze o "nowej filozofii" resetu z Rosją, zaprasza Putina do Polski, jak również dodaje, że "stosunki polsko-rosyjskie chcemy mocniej osadzić w kontekście relacji rosyjsko-unijnych".

To nie wszystko. W programie "Minęła 20" Michał Rachoń wskazał na kolejny dokument - adresowany do polskiego MSZ po spotkaniu, do jakiego doszło w 2008 r. Wtedy to do Polski, jako do pierwszego kraju po agresji Rosji na Gruzję, przyleciał szef rosyjskiego MSA Siergiej Ławrow, który następnie wystosował wspomniane pismo.

- W liście czytamy m.in. jasną i klarowną deklarację, że dla reżimu stworzonego przez oficerów KGB, FSB i ich szefa Władimira Putina, partnerem politycznym w Polsce będzie konkretna partia. Nie jest wymieniona z nazwy, ale wiadomo, o kogo chodzi - PO i jej koalicjanci. To ważne, bo jeszcze przez niecałe dwa lata prezydentem Polski miał być Lech Kaczyński, a jego wizja Polski i jej pozycji, a przede wszystkim wizja Rosji, jako naszego sąsiada, była krańcowo odmienna od tego, co w swojej nowej filozofii prezentował Donald Tusk

- powiedział Rachoń.

Te bulwersujące informacje skomentował na antenie TVP Info europoseł PiS Witold Waszczykowski.

- Siergiej Ławrow chciał w sposób ideologiczny współpracować nie tylko z rządem, ale bezpośrednio z partią, pewnym środowiskiem, które przyjęło koncepcję resetu i współpracy z Rosją

- mówił.

- Byłem wiceministrem spraw zagranicznych od 2005 r. i po 2007 zaproponowano mi pozostanie na tym stanowisku, głównie po to, aby dokończyć negocjacje ws. tarczy antyrakietowej. Nie miałem wtedy wiedzy z dokumentów tych, które pan (Michał Rachoń - red.) publikuje, że równolegle toczą się tak intensywne przygotowania do resetu i rozwoju tak daleko i głęboko idącej współpracy z Rosją. Domyślałem się, że coś takiego się odbywa, ponieważ zmuszano mnie, żeby - równolegle z Amerykanami - tłumaczyć też koncepcję tarczy Rosjanom 

- przypomniał Waszczykowski.

- Ciekawy jest ten dokument z czerwca, bo w tym samym czasie, kiedy Tusk proponował tak rozległe i głębokie płaszczyzny współpracy z Rosją, ja finalizowałem negocjacje z Amerykanami. Była to wówczas runda rozmów w Rzymie. Dzisiaj podejrzewam, że Amerykanie mogli wiedzieć o tych konszachtach Tuska, dlatego podwyższyli cenę za tarcze. I wtedy, w czerwcu, zaproponowali mi, że baza tarczy antyrakietowej będzie też chroniona poprzez przyjazdy baterii Patriot. To spowodowało, że prezydent Lech Kaczyński - ponieważ nie był informowany przez Sikorskiego - zwołał tajną naradę do BBN i domagał się od Sikorskiego szczegółowej informacji o przebiegu rozmów ws. tarczy i oferty amerykańskiej. Niestety, były to nieudane rozmowy. Okazało się lada chwila, że Tusk, też nie informując prezydenta Lecha Kaczyńskiego, ogłosił 4 lipca rezygnację z tarczy

- wyliczał.

Jak zauważył Waszczykowski, koncentrujemy się na relacjach z Rosją, ale "były one funkcją polityki proniemieckiej".

- To było ściganie się z Niemcami, kto wywalczy lepsze relacje z Rosją. Głównym celem Tuska była współpraca z Niemcami. Chciał do tej współpracy wnieść jakieś wiano. Tym wianem miały być polepszone relacje z Rosję i wyczyszczone wszystkie problemy

- dodał i wskazał, że Rosjanie doskonale o tym wiedzieli.

- Zdawali sobie sprawę, że Tusk chce wykorzystać relacje z Rosją na rzecz Niemiec, w związku z tym podbijali cenę, zażądali pewnych dowodów miłości (...) Dlatego w tych pismach (upublicznionych przez Rachonia - red.) były zapowiedzi wieloletnich, na dekady, kontraktów gazowych i ropy, otwierania polskiego biznesu na inwestycje, podpisywano porozumienia o akceptacji dokumentów o dopuszczeniu do tajemnicy państwowej

- dodał.

 

 

 



Źródło: niezalezna.pl

Magdalena Żuraw
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo